Gdyby ktoś zastanawiał się czemu ta gąska nazywana jest siarkową odpowiedź jest prosta – ze względu na barwę owocnika – taką siarkowożółtą. Jest jeszcze jedna charakterystyczna cecha tej gąski, a mianowicie jej zapach. Gąska siarkowa pachnie … karbidem! Właściwiej byłoby rzec – cuchnie karbidem
Czemu tak, skoro wygląda całkiem ładnie? Ano, grzyby tak mają, ich owocniki mają w sobie różne chemiczne substancje, dzięki którym owocniki wykazują właściwe dla danego gatunku barwy, zapachy, smaki. Ze względu na substancje chemiczne w nich zawarte jedne gatunki są szkodliwe, wręcz trujące, inne wykazują właściwości lecznicze, inne są po prostu jadalne i smaczne.
Spójrzmy więc na tę gąskę jak na twór przyrody – grzybka w żółtym kolorze, zarówno powierzchnia, jak i miąższ tej gąski jest żółty
ale spójrzmy też na nią jak na całkiem zaawansowane laboratorium chemiczne specjalizujące się w syntezie takich “ciekawych zapachowo” substancji
Ponoć jest to gatunek pospolity, ale ja nie spotykam jej w wielu miejscach, znam jedną bardzo pewną miejscówkę, gdzie pojawia się co roku, a poza tym nieczęsto ją widuję. Gąska siarkowa powoduje lekkie zatrucia, ale kto tam by ją jadł, wystarczy powąchać, a zapach odrzuca




wg108 powiedział
13 Listopad 2011 @ 17:15
Czasem widywałem ją kopniętą. Ludzie to zboki, przecież z daleka widać, że nie przypomina żadnego ze zbieranych jadalnych.
zielarka powiedział
13 Listopad 2011 @ 22:22
Trzeba kopnąć żeby frustrację rozładować – “niejadalny jesteś to giń”.
graforoman powiedział
24 Listopad 2011 @ 22:30
Małego zajączka zielonego przypomina (przynajmniej na zdjęciu)
graforoman powiedział
24 Grudzień 2011 @ 12:15
Wesołych Świąt Basiu.
grzybowisko powiedział
24 Grudzień 2011 @ 12:50
Dziękuję ślicznie i wzajemnie życzę Świąt wesołych, pogodnych, szczęśliwych
))
Navia powiedział
24 Grudzień 2011 @ 13:03
Hej hej wesołych i grzybkowych Świąt, wiele radości i szczęścia
grzybowisko powiedział
24 Grudzień 2011 @ 13:15
Ślicznie dziękuję za pamięć i za życzenia i wesołych, jak najweselszych Świąt życzę