Zagadkowy sześcioodnóży :-)

Proszę, niech ktoś mi pomoże, co to za “gościu”, z którym ścieżki moje skrzyżowały się 15 sierpnia tego roku?

to dla mnie zagadka, nie wiem, co to

Dziś usłyszałam ją …

… najpierw, a potem dopiero zobaczyłam :-)

Wiewiórka ruda prychała, pukała, biegała po pniu jodły, zaczepiała mnie? :-) Usłyszałam jakieś dziwne odgłosy i nie wiedziałam z czym mam to skojarzyć, aż wzrok powędrował za nimi i wtedy zobaczyłam to miłe i wdzięczne stworzonko :-)

wiewiórka "zaczepialska" :-)

Jedną z ciekawszych “konfiguracji” w jakich spotykałam wiewiórki to wiewiórka “u wodopoju”, spotkana przed czterema laty, gdy odwiedziłam wrocławski Ogród Japoński :-)

spragniona wiewiórka :-)

W kolorowe plamki …

… choć troszkę pomięte skrzydełka, czyżby dopiero co świeżo przemienił się z poczwarki w imago? Może …

Strasznie mimo niedzieli zapracowana – cały dzień przy komputerze, ale zadowolona z postępów pewnych moich – prywatnych, nie zawodowych – prac, posyłam Czytelnikom grzybowiska kolejną Kartkę z wakacji :-)

Pozdrawiam :-)

owad w plamki

 

Dukacik :-)

Nie potrzebuje słów komentarza, broni się sam, chyba :-) Czyż nie?

czerwończyk dukacik?

Druga fotka po to tylko, by pokazać, że ma dwa czułki ;-)

czerwończyk dukacik?

Nie pytajcie na czym … ;-)

…. żeruje ten motyl!

Miałam ogromną przyjemność zaprezentować  mężowi, mojemu współwędrownikowi, tego pięknego o oryginalnych obyczajach żywieniowych motyla. Bynajmniej nie na kwiatku on tu żeruje, a na czym? Stosunkowo łatwo się domyślić, ale ja nie będę tego nazywać zbyt  dosłownie, zwróćmy naszą szczególną uwagę na motyla, a nie jego dietę ;-) Swoją drogą mądrość natury w tym się przejawia, że taki oto motyl wie, skąd może czerpać sole mineralne :-)

Jeszcze nie wiem, JAKI to jest mieniak, ale że to mieniak tego jestem raczej pewna :-)

mieniak Apatura sp.

mieniak Apatura sp.

mieniak Apatura sp.

To jak mienią się jego skrzydełka na zdjęciach zależy ode mnie, pod jakim kątem go fotografowałam, starałam się bardzo, żeby ten fiolecik jak najbardziej uwydatnić, a motyl nie dostrzegał mnie wcale, nawet wówczas, gdy w końcu fotografowałam go en face. Zaraz pojawią się tu kolejne ujęcia, a na razie ta pierwsza porcja ujęć :-)

mieniak Apatura sp.

mieniak Apatura sp.

mieniak Apatura sp.

Powyżej część druga mieniącej się galerii urodziwego mieniaka, a tą galeryjką chcę wypełnić lukę jaka powstała od moich pierwszych kartek z wakacji. Nie jest łatwo wspominać wakacje, gdy powrót z nich oznacza nie tylko powrót do pracy, ale i wpadnięcie po uszy w kierat prac remontowych :-( Jednak gdy tylko dam radę, będę swoje wakacje wspominać, by wspomnienia wciąż żyły i uprzyjemniały mi chwile wytchnienia pomiędzy pracą i sprzątaniem ;-)

mieniak Apatura sp.

mieniak Apatura sp.

mieniak Apatura sp.

Pozdrawiam wszystkich gości grzybowiska i proszę, zaglądajcie, niebawem znów coś pokażę :-) Może nawet będą to grzybki ;-)

Baldaszkowaty dwurodzinny :-)

Na ogół nie jestem skłonna zdradzać sekretów życia rodzinnego moich przygodnych znajomych, ale tym razem uczynię wyjątek dla dwóch czułych par na jednym gościnnym baldaszkowatym :-)

:-) :-) :-)

Cicho sza, idźmy dalej, nie przeszkadzajmy … :-)

Czemu nie usiadłam na tej ławce???

Na fotografiach fragment drewnianej ławki. Jeszcze nie zdążyliśmy na niej usiąść, jak wysunęła się ze swej kryjówki jaszczurka. Więc choć wydawało się, że miejsca pomimo przyciężkawego ;-) nacisku naszych ciał jej nie zabraknie, to jednak woleliśmy nie siadać na tę ławkę :-) A jaszczurka pokazała nam się kilka razy, gdy korzystając z ciepełka promieni słonecznych, wygrzewała sobie  po troszku swoje ciałko :-) Kilka razy posłała mi też groźne jaszczurcze spojrzenie ;-)

jaszczurka ..., zwinka? Lacerta sp.

ta sama jaszczurka w innej konfiguracji

oko w oko z jaszczurką

Szukając jaszczurczych tematów w sieci natknęłam się na bogaty w jaszczurcze zdjęcia kącik, oto i on    :-)

A ja z pewną dozą niepewności zapytuję, czy to zwinka, bo wciąż brak mi umiejętności odróżnienia jaszczurek zwinki i żyworodnej :-( Please, help me :-)

PS.

Niestety nie zawsze było tak miło i sielankowo, co najmniej dwa razy widziałam rozjechane padalce – nasze beznogie jaszczurki, zauważyłam też przejechaną jaszczurkę … Żal było patrzeć na te gadzie szczątki, gdyby nie fatalne spotkanie z pojazdem kierowanym przez człowieka żyłyby sobie jeszcze :-(

Kartka z wakacji :-)

Wróciłam z wakacji ….. Dostarczyły mi one wielu radości, troszkę czasu będzie potrzebne, by się tymi radościami podzielić ….. Jedną z największych, jedną z najbardziej emocjonujących niespodzianek, którą zgotował mi świat zwierzęcy zamieszkujący okolice miejsca mojego wypoczynku jest ta oto niżej zamieszczona ślicznotka! Ależ to jaszczur ognisty! :-)

salamandra plamista, jaszczur plamisty, jaszczur ognisty, Salamandra salamandra

Piękna cierpliwie pozowała przez chwilę, a potem wpełzła do swojej jamki. Wypatrzyłam ją ja osobiście i choć oczami marzeń wypatrywałam jakichś cudownych grzybów, to jednak salamandra zrobiła niemniej wielkie wrażenie, jak najrzadsze grzybki :-)

Na świerzbnicowych kwiatkach

Duuuużo owadów postanowiło wynająć pokoik na kwiatostanie świerzbnicy ….. Najokazalszym motyl, który przyciągnął wzroki obiektyw aparatu, potem jakieś kózkowate, a potem, gdy w domu oglądałam fotografie okazało się, że ten świerzbnicowy kwiatostan stał się jeszcze domem dla całej  masy drobniutkich czarnych owadzików, istny blok mieszkalny z mnóstwem kawalerek ;-)

Pierwsze fotografie wykonałam o poranku, gdy motyl spał w najlepsze, on dobrze wiedział, co dobre, spanko na takim kwiatku, marzenie :-)

motyl i cała kompanija na świerzbnicy

motyl na świerzbnicy

Ponownie przechodziłam tamtędy po ponad trzech godzinach i ….. cóż widzę, motyl nadal tam jest! Najwierniej towarzyszyły mu kózkowate dwa, które raz po raz motyl trącał swoją trąbką, albo przysłaniał przede mną skrzydłami :-)

ta sama świerzbnica i motyl po ponad trzech godzinach

ta sama świerzbnica i motyl po ponad trzech godzinach

ta sama świerzbnica i motyl po ponad trzech godzinach

Na różanym kwieciu

Lokatorzy różanego kwiecia to jakieś kruszczyce. O poranku widoczne było pewne zróżnicowanie aktywności, jedne spały jeszcze na kwiatach róży, niektóre wędrowały, a niektóre nawet fruwały. Wszystkie wyglądały imponująco, jak to kruszczyce. I wiedziały, co dobre … pachnące kwiaty róży pomarszczonej …. :-)

kruszczyce na kwiecie róży pomarszczonej

kruszczyce na kwiecie róży pomarszczonej

« Starsze wpisy

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.