Gdy w strugach deszczu … 2 :-)

Tego samego dnia, gdy w strugach deszczu wykonywałam objazd krzyża Jezior Wdzydzkich, w pewnym momencie zeszłam z roweru i podeszłam do leżącego kilka metrów od drogi, za jałowcami, zmurszałego pnia brzozy ….. Co mi kazało tam właśnie podejść? Gdybym chciała to wytłumaczyć, chyba musiałabym sięgnąć do argumentów metafizycznych ….. 😉 Naprawdę …

Znalazłam na murszejącym pniu brzozy nieczęsto notowanego drobnołuszczaka żółtawego, inaczej łuskowca żółtego, Pluteus leoninus. Drobnołuszczaki, inaczej łuskowce, to kolejny rodzaj o bardzo specyficznych upodobaniach – bardzo „lubią się” z murszejącycm drewnem, to kolejny powód, dla którego murszejące drewno POWINNO POZOSTAWAĆ W LASACH!!! Piszą o tym autorzy książki „Drugie życie drzewa” Jerzy M. Gutowski, Andrzej Bobiec, Paweł Pawlaczyk i Karol Zub. To jest niezmiernie ciekawe, ile gatunków może istnieć, żyć, mnożyć się i przetrwać dzięki obecności niezbędnego dla ich istnienia martwego drewna. Dodatkowo występują tu bardzo ciekawe i złożone zależności od stanu zmurszenia drewna, inne organizmy zasiedlają świeże drewno, inne zasiedlają drewno na kolejnych etapach jego stopniowego próchnienia, murszenia, aż do czasu gdy zamieni się w próchnicę, a i wtedy spełnia bardzo ważną rolę w obiegu materii …. I nie tylko tu mowa o grzybach, również o owadach, roślinności, porostach, śluzowcach … Serdecznie polecam przeczytanie tej książki, choć zdobycie jej w sytuacji, gdy nakład został wyczerpany nie będzie łatwe … Ale mnie się udało, więc zachęcam, warto spróbować ją zdobyć … 🙂

A wracając do rodzaju drobnołuszczak – poznawanie przedstawicieli tego rodzaju rozpoczęłam od najbardziej pospolitego jego przedstawiciela drobnołuszczaka jeleniego, poprzez prezentowanego TU drobnołuszczaka żółtawego, do tych, które też już spotkałam i w przyszłości je opiszę w moim grzybowisku – prześlicznego Pluteus aurantiorugosus (kat. E, wytrawni Czytelnicy już wiedzą, co to oznacza, prawda? :-o) czy nieczęstego Pluteus umbrosus ….

Ostatnich kilka słów jak rozpoznać drobnołuszczaki – wysoce prawdopodobne, że mamy do czynienia z przedstawicielami tego rodzaju, gdy znajdziemy grzybki na mocno spróchniałym drewnie, gdy ich blaszki nie są przyrośnięte do trzonu (są wówczas nazywane blaszkami wolnymi), gdy trzon jest bez pierścienia i bez pochwy, walcowaty, włóknisty, łatwo się wyłamujący, często pusty w środku, a wysyp zarodników różowy.

Ależ się rozpisałam, ale wierzcie mi, rodzaj drobnołuszczak jest godzien tego, by wieeele o nim pisać, zresztą wiele jest też innych godnych tego rodzajów …. No dobrze, już pokazuję wreszcie te fotografie! 😮

stanowisko Plutesu leoninus

stanowisko Plutesu leoninus

Pluteus leoninus, który powędrował jako eksykat do GREJ

Pluteus leoninus, który zabrałam z sobą jako eksykat

Pluteus leoninus - powierzchnia kapelusza

Pluteus leoninus – powierzchnia kapelusza

Pluteus leoninus - blaszki

Pluteus leoninus – blaszki

RRejestr gatunków grzybów chronionych i zagrożonychejestr gatunków grzybów chronionych i

5 Komentarzy

  1. chwastowisko said,

    9 lipca 2009 @ 10:31

    O, zmurszały pień brzozy, coś dla mnie. Przynajmniej teoretycznie, bo na Bielanach takich kawałków wala się mnóstwo (i nie, nikt ich nie sprząta). Ale skoro rzadki… to się nie uda. 😦

  2. grzybowisko said,

    9 lipca 2009 @ 15:02

    Muszę się postarać, żeby więcej grzybków spod liściastych gatunków podawać 😮 KIlka pomysłów już mam, choć w pierwszej kolejnosci myślałam o tych maluszkach, co na ….. szyszkach sosnowych rosną …;-)
    Zmienię kolejność 😮

  3. grzybowisko said,

    9 lipca 2009 @ 15:04

    Dobrze, że nie uprzątają takich murszejących kawałków, dobrze, tak trzymać 🙂 A może kiedyś na nich Pluteus leoninus zagości 😮

    • chwastowisko said,

      9 lipca 2009 @ 18:06

      Na Bielanach w ogóle niczego nie uprzątają. Jesli nawet jakieś drzewo wymaga ścięcia, to zostawiają resztki obok. I tak leżą sobie te stare, omszałe, próchniejące pnie… Pamiętasz ten, na którym znalazłam jajeczka w sreberkach? Tak cały las tam wygląda.
      Niestety, trzeba go bronić przed ludźmi, więc właściwie wszystkie ścieżki są już ogrodzone płotkami…
      A na płotkach skoczogonki. 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: