A zanim zaczęło padać …..

…..  nad Wdzydzkimi Jeziorami …..

Co znajdowałam nad Wdzydzkimi Jeziorami, gdy rozpadał się deszcz,  to już opisywałam 🙂 Natomiast, ZANIM się rozpadało, też coś znalazłam, i to coś bardzo ciekawego ! 😮

Pod dość surowo brzmiącą nazwą łopatnica żółtawa kryje się drobny workowiec opatrzony na Czerwonej Liście kategorią E, czyli wymierający – krytycznie zagrożony! Może zważywszy na rozmiar grzybka bardziej stosowne byłoby nazywać go „łopatniczką” żółtawą, ale jak wymrze, to nie będzie już czego nazywać …… 😦 😦 😦 Musimy starać się odnajdować go tam, gdzie jeszcze rośnie, może wzrośnie stan naszej wiedzy o ładniutkiej Spathularia flavida, może okaże się, że jest jej więcej, niż dziś uważamy … Oby tak było … Moje znalezienie nastąpiło w sierpniu zeszłego roku we Wdzydzkim Parku Krajobrazowym, w środowisku, które można by właściwie nazwać synanropijnym, na przydrożu-przypłociu jakiegoś ośrodka wypoczynkowego, w towarzystwie gatunków drzew iglastych – modrzewia i sosny, na podłożu piaszczystym. O okolicznościach innych znalezień można poczytać na linkowanej już stronie i można próbować poszukać jej u siebie ……

Na fotografii pierwszej pokazuję środowisko, gdzie znalazłam moją łopatnicę żółtawą, jest tam również moja „maszyna”, mój „dwukołowy mercedes”, którym do dziś kilometrów zrobiłam bez przesady … tysiące 😮 A kolejna fotografia to rzeczone grzybki, wysokością owocniczków nie przekraczające długości  sosnowych igieł 😮

tu znalazłam Spathularia flavida

tu znalazłam Spathularia flavida

Spathularia flavida

Spathularia flavida

5 Komentarzy

  1. chwastowisko said,

    9 lipca 2009 @ 10:25

    Ech, te iglaste… Wszystko iglastych potrzebuje, a u mnie ich jak na lekarstwo. 😦
    Znaleźć takie małe, przy płocie… Ty to masz tę grzybiarską intuicję!

  2. grzybowisko said,

    9 lipca 2009 @ 15:09

    Już chwilkę temu obiecałam, że troszkę więcej teraz będzie o tych „podliściastych” i postaram się słowa dotrzymać 🙂

  3. grzybowisko said,

    9 lipca 2009 @ 15:10

    A swoją drogą zawsze zastanawiam się, ile grzybków NIE ZAUWAŻYŁAM 😉 😉 😉

  4. grzybowisko said,

    9 lipca 2009 @ 22:44

    Nie wiem, nie wiem, obawiam się, że może nawet całkiem sporo ;-(

    Ale sromotniki są niezawodne, ich nie idzie przeoczyć, zapach jest fenomenalnym wskaźnikiem tych grzybków, choć np. dziś tyle ich spotkałam, że już mam powoli dość i zapachu, i samych sromotników 😉

    Natomiast pilnie obserwować będę, już zaczęłam i pierwsze foty mam – sromotnika fiołkowego, bliziutko mojej pracy, nawet w czasie przerwy śniadaniowej mogę wyskakiwać, by zerknąć, jak się wykluwają :-O


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: