Życie jednak jest piękne :-)

Dzień spędzony w lesie i od razu inaczej 🙂

Fotorelacje i opowieści kiedyś zamieszczę, na razie tylko króciutko, że szłam przez las, potykałam się o grzyby i było cudnie 🙂

Potykałam się o grzyby, ponieważ było ich dzisiaj dużo, różnych, kolorowych, niekoniecznie takich do zbierania do koszyka, ale za to urodziwych i nowych dla mnie, czyli do rozpoznawania. Będę się cieszyć niezmiernie, jeśli po dzisiejszym dniu przybędzie mi kilka gatunków, które nauczę się rozpoznawać. Jeśli tak będzie podzielę się tą wiedzą 🙂

Tymczasem zagości tu taka ładna gąsienica, którą napotkałam na łodydze sałatnika leśnego:

gość czy smakosz sałatnika leśnego?

Reklamy

Ech, życie …..

Wakacje dawno minęły, „wakacje po wakacjach” także, ledwie w niedzielę znajduję czas na lasowanie ….. 😦

Dziś udało mi się chwilkę spędzić  „w lesie”, gdy oglądałam w telewizji film z serii Dzika Polska zatytułowany „Dyskretny urok śluzowca” ….. Film jest świetny, wart polecenia. Uczestniczą w nim znakomici znawcy śluzowców, grzybów, porostów, jest to wielka korzyść i przyjemność obejrzeć tak świetny program przyrodniczy. Chętnych zachęcam by zajrzeli na stronę Dzika Polska w TVP. Co prawda nie umiem jeszcze odtworzyć linkowanego tam filmu, ale może ktoś podpowie jak to zrobić 🙂

Inną namiastką pobytu w lesie jest słuchanie płyty z nagraniami głosów ptaków, teraz śpiewa mi słowik, przed chwilą wilga … Płyta została nagrana w Leśnym Studio Filmowym ORWLP w Bedoniu, nosi tytuł „Jaki to ptak”, służy nauce rozpoznawania ptakach po śpiewach i głosach. Ja zakupiłam ją w Polskim Towarzystwie Ochrony Przyrody Salamandra, to był bardzo trafiony zakup 😛

A teraz jeszcze jedna, bardzo ważna  sprawa. Każdy komu zależy na tym, by cała Puszcza Białowieska stała się Parkiem Narodowym, niech włączy się do zbierania podpisów. Potrzebne jest 100 000 podpisów, by zmienić obecne prawo, które od lat uniemożliwia rozszerzenie parku narodowego na terenie Puszczy Białowieskiej. Więcej informacji znajdziecie tu http://www.tydecydujesz.org/

Ten wpis ubarwię fotografią śluzowca, szczególnej, mało znanej, ale fascynującej formy leśnego życia. Nieliczne osoby w Polsce wiedzą o istnieniu śluzowców. Nieliczne osoby poświęcają im swój czas badawczy, ale ci którzy to robią, wiedzą, że warto 🙂

Śluzowcem tym jest  śluzek krzaczkowaty odmiana kanalikowa, napotkany przeze mnie 31 lipca w pewnym Pięknym Lesie. Porastał on obficie kłodę sosnową. Skąd wiem, że kłoda sosnowa? Ano dlatego m.in., że innym organizmem na niej znalezionym był klejoporek winnoczerwony Meruliopsis taxicola właśnie na sosnach saprotroficznie rosnący 🙂 Oto śluzek krzaczkowaty Ceratiomyxa fructiculosa var. porioides w całej okazałości w ujęciach trzech, aby widać było jego ogólny pokrój, jak i szczegóły budowy z bliska 🙂

Ceratiomyxa fructiculosa var. porioides

Ceratiomyxa fructiculosa var. porioides

Ceratiomyxa fructiculosa var. porioides

Wróciłam z wakacji, ale ….

…. ale w weekendy oraz popołudnia dni tygodnia nadal organizuję sobie „wakacje” 🙂 Te moje weekendowe i popołudniowe wakacje polegają na tym, że przebywam na łonie natury, odwiedzam miejsca zachwycające przyrodą, ciszą przerywaną jedynie  stukaniem dzięcioła. Obecnie ptaki mniej śpiewają, ich pora nieustannych treli minęła wraz z wiosną niosącą gody, gniazdowania i wyprowadzanie lęgów …. Teraz uaktywniają się świerszcze, świerszczowa muzyka dodaje leśnej wędrówce nowych wrażeń.

Miałam wczoraj  od rana aż do późnego popołudnia sposobność pięknej przyrodniczej leśnej wędrówki. Ubarwiona ona była obserwacjami grzybków i śluzowców, malutkich 2-centymetrowych dzieci-żabek, ptasich rodzin, na przykład rodziny łabędzi niemych, które spokojnie żerowały na jeziorze stanowiącym ich dom. Również z wielką radością obserwowałam pięknego, ślicznie kwitnącego storczyka – kruszczyka szerokolistnego, obserwowałam także owocostany lilii złotogłów …. Co jeszcze? Zapach zroszonego poranną rosą lasu, krzątanina mrówek, misternie utkane pajęcze sieci – poezja wrażeń, jakich dostarcza natura, gdy się w nią zapatrzeć i poddać się jej urokowi …..

To, że na koniec  w moim ukochanym lesie pojawiły się trzy quady, zmąciło wrażenie cudownego lipcowego leśnego dnia … …. …. 😦 😦 😦

Wierzę, że kiedyś ta plaga znajdzie swój koniec, inaczej nie mogłabym teraz spokojnie powstawiać fotografii z lipcowego spaceru …. Fotografie pojawią się niebawem, ale już teraz zapraszam, może około wieczora zawita tu jakaś fotograficzna pamiątka, pierwsza fotograficzna impresja 🙂

Wieczór.

Jednym z mocniejszych miłych akcentów spaceru ostatniego lipcowego dnia było spotkanie z kwitnącym kruszczykiem szerokolistnym Epipactis helleborine. Kruszczyk  należy do rzędu storczykowców, jest jednym z gatunków storczykowców rosnących w Polsce. Bardzo upodobał sobie przydroża. Okazy które napotykam rosną zawsze na przydrożach 🙂 Przez to właśnie jest bardzo narażony na zniszczenie przez rozjechanie quadami, terenówkami, a także na zniszczenie podczas poszerzania dróg i wykaszania poboczy 😦

Jak wygląda ten polski storczykowiec? Bardzo proszę, oto i on:

Epipactis helleborine - pokrój

Epipactis helleborine - kwiaty i pąki

Epipactis helleborine - bliższy widok na kwiaty i pąki

Wiele radości ze spotkania i fotografowania tej roślinki miałam 🙂