Czernidłak błękitny :-)

Niezwykły, choć spotkany podczas zwyczajnej drogi do pracy 🙂

Dostrzeżony z paru metrów zmusił mnie, bym zsiadła z roweru i podeszła do niego 🙂 Powiedzcie, też podeszlibyście do takiego grzybka???

Coprinus sp. o dużej sile przyciągania 🙂

Na zdjęciu trzonka ujawnia się dodatkowa cecha – delikatnie kosmaty trzonek tego czernidłaka 🙂

błękitny Coprinus sp. o delikatnie kosmatym trzonku

Teraz czekam, jak wyrośnie ponownie, bo okropnie ciekawa jestem gatunku tego czernidłaka, na razie nazywam go sobie tak „na roboczo” czernidłakiem błękitnym 🙂 😮 😛 A jak wyrośnie ponownie, to jeden z owocniczków powędruje do oznaczania 🙂

Reklamy

13 Komentarzy

  1. rado said,

    16 Maj 2011 @ 7:48

    Nie tylko podeszlibyśmy, ale podeszliśmy w zeszłym roku, też na rowerze. Sterczał na skraju polnej drogi. Teraz wiem przynajmniej jak go zwą 🙂

    • grzybowisko said,

      16 Maj 2011 @ 12:54

      Wasz czernidłak też był taki błękitny, czy inny? Może to był kołpakowaty albo pospolity? Pokazałeś go może u siebie?

  2. graforoman said,

    16 Maj 2011 @ 17:23

    Wygląda jak parasolka z drinka. 🙂

    • grzybowisko said,

      16 Maj 2011 @ 17:37

      Całkiem ładna taka parasolka do drinka 😛

      • graforoman said,

        16 Maj 2011 @ 17:54

        Taki drink może być halucynogenny. 😉

      • grzybowisko said,

        16 Maj 2011 @ 17:58

        I to bardzo, chyba nawet nie powinno się tego łączyć z alkoholem :-/
        😉

  3. ewarub said,

    16 Maj 2011 @ 18:37

    O, ja bym na pewno podeszła! I foteczkę strzeliła 😉
    Dziś wyszłam do ogrodu w celu przygotowania grządki pod kwiatki, a tu widzę jakiegoś robala na kamieniu. Rzuciłam wszystko i pędem pobiegłam do domu po aparat. Ale zwiał, niedobry, widać latający był! Eh, ja nieszczęśliwa!

    • grzybowisko said,

      16 Maj 2011 @ 18:47

      A widzisz? Trzeba zawsze mieć aparat ze sobą 🙂 Szkoda, że Ci zwiał, grzybki takie nie są, najczęściej zaczekają 😉

  4. Maciej said,

    17 Maj 2011 @ 9:33

    Oznaczanie czernidlaków to zajęcie równie żmudne co oznaczanie muchówek – wszystkie sa prawie identyczne 😉 – tyle że to prawie to ogromna różnica.

    • grzybowisko said,

      19 Maj 2011 @ 22:29

      Bez mikroskopu nie da się, a nie wystarczy mieć (jak ja), jeszcze trzeba mieć czas i umiejętności 🙂 🙂 🙂
      Ale jeśli tylko znów wyrośnie ten czernidłak przekażę suszka do speca i będzie oznaczenie 🙂

  5. Witold said,

    19 Maj 2011 @ 18:30

    Wygląda niesamowicie… futurystycznie.

  6. 24 października 2015 @ 22:08

    Chyba to Coprinopsis lagopus
    Dzisiaj zobaczyłem taki:


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: