Wiadomość z ostatniej chwili! :-)

Właśnie zadzwoniła moja Mama, u której wisi jedna z budek lęgowych, jakie zakupiłam w tym roku i prezentowałam w grzybowisku, omawiając ich przeznaczenie, gdzie zawisną 🙂

I cóż mi oznajmiła moja Mama? Otóż w budce, która wisi u niej w ogrodzie słychać pisk sikorkowych piskląt! Super wiadomość!

Tak oto wisi ta budka, na jabłoni w ogrodzie mojej Mamy, fotografię robiłam 15 kwietnia, a dziś 16 maja w budce są pisklęta 😛

budka lęgowa, w której mieszka ptasia rodzinka, już z "dzieckami" 🙂

Reklamy

30 Komentarzy

  1. graforoman said,

    16 Maj 2011 @ 17:41

    Kiedyś w pracy w maszynie, która stała nieużywana przez zimę jakieś ptaszki brązowo szare większe od wróbla, mniejsze od szpaka uwiły gniazdko. Rozkręcam obudowę, żeby naprawić a tam mi coś popiskuje. Otwieram patrzę pisklaki. Szczęka opadła, żal się zrobiło i trza było szybko działać, maszyna stała przez noc w warsztacie i one tam same głodne bez mamy. Zorganizowaliśmy szybko pudełko, ostrożnie przełożyliśmy gniazdo i odłożyliśmy prowizoryczną budkę blisko miejsca w którym stała maszyna.

    Tego samego dnia rodzice zaczęli przylatywać no nowego gniazdka z dziobami pełnymi robali. Operacja zakończyła się sukcesem. Może mam jeszcze w telefonie fotkę tych pisklaków.

    • grzybowisko said,

      16 Maj 2011 @ 17:45

      Poszukaj to zdjęcie, proszę! 🙂 Jeśli tylko znajdziesz, pokaż 🙂 proszę 🙂

      • graforoman said,

        16 Maj 2011 @ 17:48

        Mam. Znalazłem. Kupa szarego puchu i dzioby. 🙂

      • grzybowisko said,

        16 Maj 2011 @ 17:50

        To MUSI być piękne! 🙂 🙂 🙂 szczególnie te dzioby! 🙂

        SUPER, że tak skutecznie przeprowadziliście tę akcję! 🙂 🙂 🙂

      • graforoman said,

        16 Maj 2011 @ 17:53

        Wrzucę na dniach na bloga.

      • grzybowisko said,

        16 Maj 2011 @ 17:57

        Czekam niecierpliwie, tego nie wygoogluję więc muszę zaczekać, szkoła cierpliwości 😉 😉 😉

  2. graforoman said,

    16 Maj 2011 @ 17:43

    Grzybowisko wie wszystko więc zapytam. Co to za cholera zostawia w maszynach które dłużej postoją orzechy włoskie. Przez kilka lat kilkadziesiąt orzechów się nazbierało. 🙂

    • grzybowisko said,

      16 Maj 2011 @ 17:48

      Podobnie jest u mnie, ale w kominie 🙂 Przypuszczam, że do komina to chyba sroki mogą wrzucać, ale pewności nie mam :-/ a do Twojej maszyny, hmm, jaki stworek robi sobie zapasy … hmm, może wiewiór jakiś? 🙂

      Grafo, zgadnij czego słucham, mam słuchawkę na uchu i słucham ….. 😛

      • graforoman said,

        16 Maj 2011 @ 17:51

        Nowyj God? Teladysk rozkłada na łopatki. Boysband wszechczasów. 😉

      • grzybowisko said,

        16 Maj 2011 @ 17:53

        Tak piosenka ma w sobie to COŚ! 😛

      • grzybowisko said,

        16 Maj 2011 @ 17:54

        Wykonawcy też 😛

      • grzybowisko said,

        16 Maj 2011 @ 18:00

        Jeszcze raz posłucham i muszę wrócić do rzeczywistości, ale przerywnik w rzeczywistości jest super, odlot 🙂 Taki ładunek optymizmu w tej piosence 😛

  3. ewarub said,

    16 Maj 2011 @ 18:46

    Super wiadomość!
    Ja mam kosy w bluszczu na domu. Jeden lęg już wyprowadziły (tu można zobaczyć młodziaka: http://www.birdwatching.pl/galeria/ostatnio-dodane/zdjecie/24838), a teraz widziałam, że szykują się do kolejnego. Mam w tym swój skromny udział, bo przepędzam sroki, gdy tylko słyszę, jak stary kos próbuje je odganiać, głośno pogwizdując. Wiem, nie powinnam się wtrącać, ale tyle razy już kosy zakładały gniazda, a sroki je niszczyły, że w tym roku postanowiłam jednak kosa wesprzeć. Przezimował w ogrodzie i teraz mu się należy. Pięknie śpiewa 🙂

    • grzybowisko said,

      16 Maj 2011 @ 18:51

      Tak trzymać, wsparcie należy się pięknie śpiewającemu 🙂
      Jaki ładny ten młodziak kosowy w ptasiej łazieneczce 🙂

    • grzybowisko said,

      16 Maj 2011 @ 18:53

      Ja dla swoich ptasząt też mam wodę w ogrodzie, taka podstawka pod duuużą donicę obciążona kamieniem, stoi na studni 😛

  4. krogulec14 said,

    17 Maj 2011 @ 7:35

    Fajna wiadomość, takie same komentarze 🙂

  5. Maciej said,

    17 Maj 2011 @ 10:55

    Graoman – stawiam na kosy że się zalęgły – samica jest właśnie brązowo szara.
    Orzechy w maszynach to musiał byś wiedzieć jaką drogą się tam orzechy dostają, mogą to być z ptaków krukowate a z ssaków łasicowate, mogą też i wiewiórki.

    ja gdy budowałem dom miałem sublokatorów (kopciuszki) w łazience – specjalnie dla nich nie montowałem okna.

    http://makrodrogi.blogspot.com/2009/05/kopciuszek-w-garsci.html

    http://makrodrogi.blogspot.com/2008/07/blog-post_10.html

    http://makrodrogi.blogspot.com/2008/07/blog-post_912.html

    • grzybowisko said,

      17 Maj 2011 @ 17:20

      Maciej, bardzo miłych sublokatorów masz i dobrze się miewają u Ciebie! 🙂 🙂 🙂

      • ewarub said,

        18 Maj 2011 @ 7:14

        Macieju, to nie kosy. One budują gniazda. To pewnie kopciuszki albo pleszki.

      • Maciej said,

        19 Maj 2011 @ 9:36

        Ale kopciuszki i pleszki nie są większe od wróbla.

  6. 17 Maj 2011 @ 19:09

    […] Kiedyś Grzybowisko się uparło, żebym zapodał na bloga grzyby co to w środku zimy wyrosły. Teraz pochwaliłem się, że onegdaj pisklaki od śmiertelnego wkręcenia w tryby uratowałem i Grzybowisko znowu się uparło, że zdjęcie pisklaków owych musi zobaczyć. […]

    • grzybowisko said,

      17 Maj 2011 @ 19:16

      Dostałam pinga i cóż widzę? Będzie o twoich ptaszętach? Super 🙂 dziękuję prześlicznie! 🙂

      No, wiesz, to Grzybowisko to takie uparte, że hej! 😉

  7. graforoman said,

    17 Maj 2011 @ 19:18

    🙂

  8. graforoman said,

    17 Maj 2011 @ 19:22

    Trochę dramaturgii się dodało. 😉

    • grzybowisko said,

      17 Maj 2011 @ 19:38

      Super opowieść, życie pisze czasem takie scenariusze, że HEJ! 😛

      • grzybowisko said,

        17 Maj 2011 @ 19:40

        A ja jeszcze posłucham BoysBandu, jeszcze raz przeczytam opowieść i znikam, bo wstaję wcześnie jutro, oj, bardzo wcześnie 😦

      • graforoman said,

        17 Maj 2011 @ 21:11

        Dobranoc

    • grzybowisko said,

      18 Maj 2011 @ 8:14

      I już dzień dobry, mam już za sobą:
      – mały look do FB,
      – pracę w ogódku,
      – długą drogę do pracy,
      – obserwacje stanowisk grzybków – błękitny czernidłak wciąż nie wyrasta, za to wyrósl boczniak, jeśli ten sam gatunek co wczesniej tu stwierdzany, to rowkowanotrzonkowy :-)))))
      – I teraz zaraz zabieram się za pracę :-)))))

  9. grzybowisko said,

    18 Maj 2011 @ 8:17

    Wieści od Mamy:
    „Ptaszki bardzo się odzywają, a rodzice uwijają się z gąsienicami w dziobkach”
    🙂 🙂 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: