Sobota w ogrodzie i … pleszka!

Jak wynika już z tytułu wpisu dzisiejszą sobotę spędziłam w ogrodzie, ciężko w nim pracując 😉 🙂 Naprawdę pracowałam 🙂 m.in. nad tym, by z połaci mojego półdzikiego ogrodu odzyskać jakiś fragmencik na postawienie stołu i krzesełka, względnie takiego super wygodnego fotela rozkładanego na płasko. Drzemka w ogrodzie w pozycji na leżąco na tym fotelu to istny cymesik wart zachodu na odzyskanie tej wspomnianej wcześniej powierzchni 😛

W międzyczasie nasłuchiwałam głosy ptaków, obserwowałam budki, w których …. nic nie zaobserwowałam 😦 😦 😦 no i wracałam czasem na chwilę do domu, np. po to by przyrządzić obiad.

Podczas jednej z takich bytności w domu, spojrzałam w pewnym momencie przez okno kuchenne, które wychodzi na ogród i zobaczyłam ptaszka na gałęzi gruszy! Szybko po aparat, skok na parapet, by z górnego okna wyjrzeć na dwór i zaczęłam fotografować ptaszorka, który fajnymi minkami tudzież zachowaniami uraczył mnie łaskawie i szczodrze 😛

Wieczorem zapytanie do osób obeznanych z ptakami wszelakimi i informacja od Beaty, że to pleszka zwyczajna, śliczny samczyk tegoż gatunku! 🙂 Beato, dziękuję! 🙂

No to teraz Wam pokażę, jak mi Pan pleszka pozował do zdjęć, a czynił to niczym zawodowy model 🙂

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Phoenicurus phoenicurus

Pewnie trochę przesadziłam z ilością fotek, ale Pan pleszka zauroczył mnie bardzo, tym bardziej jeszcze, że potem przyfrunął do  mojej ptasiej łazienki, gdzie się pluskał i czyścił piórka 🙂 Z tego niestety nie mam fotek, ale kto wie, jutro będę czatować tam od rana, może uda się przyłapać pleszkę w łazieneczce 🙂

Reklamy

12 Komentarzy

  1. grzybowisko said,

    22 Maj 2011 @ 5:22

    Jak postanowiłam, tak i wykonuję, właśnie wychodzę do ogrodu po chłód poranka, po pleszki, po inne ptaszki, po ważki, po chrząszcze, po wszystko co ulubiło sobie mój półdziki ogród … 🙂 🙂 🙂
    Miłego dnia! 🙂

  2. biedrzyn said,

    22 Maj 2011 @ 11:00

    Może kiedyś zagnieździ się w którejś z Twoich budek.

    • grzybowisko said,

      22 Maj 2011 @ 12:08

      Może, ja serdecznie zapraszam, woda w ptasiej łazieneczce będzie zawsze :-)))

  3. krogulec14 said,

    22 Maj 2011 @ 13:10

    Pan Pleszka ma brzuszek
    w kolorze czerwonych jabłuszek 😉

  4. Maciej said,

    23 Maj 2011 @ 11:56

    Niby jedna rodzina z kopciuszkami ale śpiewa on o niebo ładniej i mniejszy z niego nerwus niż z kopciuszka.

    • grzybowisko said,

      24 Maj 2011 @ 22:40

      Ja kopciuszki też zapraszam, to bardzo ułatwia rozpoznawanie gatunków, gdy ptaki same przyfruwają do mnie 😉 🙂 😛

      • grzybowisko said,

        24 Maj 2011 @ 22:41

        A śpiewem to mnie zmylił, to trochę to było podobne do śpiewu rudzika 🙂

  5. 31 Maj 2011 @ 7:48

    […] to, a jakie pożyteczne Chyba właśnie tej prostej „instalacji wodnej” zawdzięczam wizytę pleszek w swoim ogrodzie, bo od pierwszego zauważenia Pana Pleszki w pewną sobotę, widuję pleszki w godzinach […]

  6. skorpion21 said,

    26 czerwca 2011 @ 0:30

    Wcale nie przesadziłaś, można ją dzięki temu obejrzeć dokładnie z każdej strony 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: