Beskidzka kontra :-)

Kontra dla lubuskiego koźlarza – mocna kontra, bo do rywalizacji staje …. beskidzki KOŹLARZ CZERWONY!!!

Powinien być troszkę wcześniej, jako kartka z wakacji, pokazany, ale teraz stanowi ładne dopełnienie niedawnego wpisu o lubuskim koźlarzu pomarańczowożółtym 🙂

koźlarz czerwony Leccinum aurantiacum

koźlarz czerwony Leccinum aurantiacum

Raz widać wyraźniej jego kapelusik, raz trzonek, mam nadzieję, że nie mylę się rozpoznając tego grzybka właśnie jako koźlarza czerwonego?

Koźlarz ten znaleziony został na przydrożu, gdy w pewien pochmurny lipcowy dzień

w pewien pochmurny dzień

poszukiwaliśmy ścieżki do Beskidzkiego Morskiego Oka 🙂

Beskidzkie Morskie Oko

Powstanie Beskidzkiego Morskiego Oka wiąże się z ogromnym osuwiskiem ziemi, historia tego osuwiska sięga 1784 roku, a później występowały tam jeszcze kolejne osunięcia. W efekcie Beskidzkie Morskie Oko jest jednym z największych jezior osuwiskowych w polskich Karpatach fliszowych.

Niebezpieczny barszcz :-(

Pewnego dnia podczas wakacyjnej wędrówki po Beskidzie Niskim ujrzałam go – barszcz Sosnowskiego!

barszcz Sosnowskiego Heracleum sosnowskyi

Fotografię robiłam pod wieczór, dlatego jej jakość jest nie najlepsza, ale widać wyraźnie cały zagon barszczu Sosnowskiego!

Każdemu kto zetknął się z problemem barszczu Sosnowskiego nie trzeba tłumaczyć, jak niebezpieczna – inwazyjna i parząca – jest ta roślina 😦 Jednak świadomość społeczna zagrożeń, jakie niesie barszcz Sosnowskiego jest bardzo mała, dlatego i ja postanowiłam dodać swój wkład do tego, by wiedzę o barszczu upowszechniać. Zapraszam do poczytania o nim na portalu:

Małopolska 24 – o barszczu, który parzy.

Niniejsze opracowania są bardzo cennym źródłem informacji o barszczu Sosnowskiego:

Anna Krzysztofiak, Maciej Romański, Walka z barszczem Sosnowskiego – jednym z najgroźniejszych gatunków roślin inwazyjnych w Polsce, Wigierski Park Narodowy, Pracownia Naukowo-Edukacyjna, Krzywe 82, 16-402 Suwałki  http://www.wigry.win.pl/inf_i_rozw/budowa_por/por1_1.htm

Roman Wojtkowiak, Hubert Kawalec, Adam P. Dubowski: Barszcz Sosnowskiego. Journal of Research and Applications in Agricultural Engineering Vol. 53(4), 2008.

Krystyna Miklaszewska, Elżbieta Pągowska: Problem roślinnych gatunków inwazyjnych w Polsce (pol.). Progress in Plant Protection/Postępy w Ochronie Roślin 47 (1), 2007.

Koźlarz dla smakoszy :-)

Ten koźlarz nie powędrował na patelnię, w przeciwieństwie do kilku koźlarzy, jakie znalazłam u siebie w zeszłym tygodniu 🙂 Stanowił za to wdzięczny model do fotografowania 🙂

Znaleziony został w pięknych okolicznościach natury, w pięknej buczynie (z domieszką brzozy) na jeziorem Trześniowskim. Dane mi było w ostatni weekend  słuchać wieczorami przepięknej muzyki barokowej, klasycystycznej, a nawet średniowiecznych pieśni maryjnych, w dzień natomiast mogłam nacieszyć się urokami przepięknego otoczenia.

piękne jezioro Trześniowskie, znane mi także z "wiosennych błękitów" tej wiosny

przycupnięty prawie nad samym jeziorem koźlarz pomarańczowożółty Leccinum versipelle

jako się rzekło, nad samym jeziorem przycupnięty 🙂 widać go na dole zdjęcia? 🙂

Koźlarze, szczególnie czerwony, ale i pomarańczowożółty należą do grzybowej arystokracji ze swym wybornym smakiem i aromatem, cieszę się, że mogę tego ślicznego koźlarzyka pokazać w grzybowisku 🙂

WAŻNA SPRAWA – NIE dla GMO!

Wczoraj odbył się  pod Pałacem Prezydenckim happening pod hasłem BRAK konsultacji – olewanie demokracji.

W efekcie tego wczoraj PO RAZ PIERWSZY usłyszałam w Wiadomościach o tym, że rząd chce wprowadzić GMO w Polsce BEZ NALEŻNYCH KONSULTACJI SPOŁECZNYCH!!!!! Dotąd było o tym cicho, cichutko, cichuteńko …..

Otwarcie polskiego rynku na GMO powinno być szeroko konsultowane społecznie (gwarantują to podpisane przez Polskę Protokół Kartageński i Konwencja z Arrhus!

A jak jest polska rzeczywistość??? Ano taka, że w dniu 1 lipca b.r. –  w dniu objęcia przez Polskę prezydencji w UE, poza blaskiem fajerwerków i ogólnonarodowej fety, w Sejmie została po cichu uchwalona nowa ustawa o nasiennictwie, która umożliwia sprowadzanie i rejestrację w Polsce nasion transgenicznych, czyli modyfikowanych genetycznie (GMO). Mimo protestów, 29 lipca ustawa przeszła też przez Senat i obecnie czeka na podpis Prezydenta RP. Piszmy listy do Prezydenta z prośbą o skierowanie tej ustawy do rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny, lub jej odrzucenie!

DZIAŁAJMY!

Tutaj link do strony Prezydenta:
http://www.prezydent.pl/ko​ntakt/ok.html

i adres:
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa

a przykładową treść listu można znaleźć tu  http://www.facebook.com/event.php?eid=147326495347740

Tu protest Polskiej Akademii Nauk – http://ekologia.re.pl/artykul/3789.html#.TkbRh5o9LKw.facebook

Tu opinia Profesora Ludwika Tomiałojcia: GMO -spojrzenie biologa – http://transgeniczneorganizmy.wordpress.com/2011/02/16/prof-ludwik-tomialojc-gmo-spojrzenie-biologa/

Tu strona kampanii STOP dla GMO w Polsce – http://www.icppc.pl/antygmo/

Tu strona o GMO, gdzie zebrano za i przeciw – http://www.izba-ochrona.pl/

Tu PETYCJA przeciwko wprowadzaniu GMO – http://alert-box.org/petycja/

Tu ANKIETA polityki – http://wpolityce.pl/

TRZEBA SIĘ  SPIESZYĆ, nie ma wiele czasu, Prezydent do 23 sierpnia ma czas na zawetowanie lub podpisanie ustawy!!! Nie pozwólmy, by poprzez manipulacje, brak informacji, brak należnych konsultacji społecznych wprowadzono niezgodnie z prawem ustawę wymierzoną przeciwko ludziom i ekosystemom.

Po drodze …

… do pracy uśmiechnęły się dziś do mnie grzybki 🙂

Najpierw czernidłak nieznanego mi jeszcze gatunku wdzięcznie wychylił się z trawy pod dereniami

jakiś delikatniutki czernidłak

później następne czernidłaki

inne czernidłaki

a potem zamachała ku mnie gromadka wesołych muchomorków szyszkowatych, młodzieży tegoż gatunku 🙂

Amanita strobiliformis

Amanita strobiliformis

Na pewno również i ten borowik, choć ponury,  chciał mnie pozdrowić, ale coś sprawiło, że nie rósł już ja przystało, tylko (trącony?) leżał smutno 😦

borowik ponury

Czernidłaki kołpakowate wczoraj były w pełni sił, a dziś ostał się jeden, choć też już toczy go jakaś pleśń zdradliwa 😉

czernidłaki kołpakowate

Później wychyliła się ku mnie czernidłakowa drobinka o kapeluszku malutkim jak 5 groszy 🙂

czernidłakowa drobinka

i młodziutki borowik zawadiacki taki, wiadomo,  młody to i zawadiaka 🙂

borowik zawadiaka 🙂

jeszcze raz ten sam zawadiaka

To wszystko w ciągu paru chwil jednego poranka 🙂 🙂 🙂

W kolorowe plamki …

… choć troszkę pomięte skrzydełka, czyżby dopiero co świeżo przemienił się z poczwarki w imago? Może …

Strasznie mimo niedzieli zapracowana – cały dzień przy komputerze, ale zadowolona z postępów pewnych moich – prywatnych, nie zawodowych – prac, posyłam Czytelnikom grzybowiska kolejną Kartkę z wakacji 🙂

Pozdrawiam 🙂

owad w plamki

 

Jak cebulki …. :-)

Zakątek, który odwiedziłam w niedzielę, znam od około 2 lat, odwiedzałam go zimą, odwiedzałam jesienią i zawsze  coś grzybkowego tam znajdowałam, ale jeszcze nigdy nie natrafiłam tam na gwiazdosze – bardzo ciekawe grzyby, wszystkie gatunki ściśle chronione. Ostatniej niedzieli postanowiłam znów zajrzeć w to miejsce, by zobaczyć, co tam rośnie o obecnej, tak ładnie sprzyjającej grzybkom, porze.

Zakątek ten mieści się nieopodal niewielkiego śródleśnego jeziorka, w stronę jeziora teren lekko się obniża, wilgotne torfowe podłoże porasta olsza i brzoza, a przy samej dróżce rosną świerki. Po przeciwnej stronie teren nieco się wznosi, a rośnie na nim sosna z domieszką dębu. Szłam tamtędy wypatrując grzybków i nagle na samej dróżce zauważyłam zeszłorocznego sczerniałego już gwiazdosza prążkowanego, najpierw jednego, a potem następne dwa. Porozglądałam się za młodymi okazami, ale takich nie znalazłam.

tego gwiazdosza Geastrum striatum ujrzałam najpierw

O tym, że to gwiazdosz prążkowany Geastrum striatum świadczy prążkowane ujście zarodników zwane perystomem oraz ostry kant u dołu główki.

Później dopisało mi szczęście, gdy zobaczyłam stary spróchniały pniak olszy z żyłkoblaszką wklęsłokapeluszową (o niej napiszę coś więcej później), a potem porozglądałam się jeszcze po otoczeniu tego pniaka z żyłkoblaszką ….. i w pewnym momencie wzrok mój padł na coś, co mogło być tylko jednym – pozostałością po jakimś gatunku gwiazdosza …. Kolejny rzut oka i widzę, że takich gwiazdoszowych pozostałości jest tam więcej! Doliczyłam się ich ponad trzydziestu!

oto pozostałości gwiazdoszy z poprzedniego/poprzednich sezonów, część z tego, co znalazłam

Co ciekawe, większość z nich to były same gwiazdo-kształtne egzoperydia, bez „główek”.

Skoro tyle tam tych gwiazdoszkowych pozostałości, to wypadałoby, aby również były „świeżynki”, wszak to już pora, zwłaszcza, że jest po deszczach wilgotno …. Zaraz rozpoczęłam poszukiwania młodych okazów  i coś znalazłam! Były to takie jeszcze nie typowo dla dojrzałych gwiazdoszy uformowane owocniki, ale ich młodociana postać, która trwa do czasu dojrzenia zarodników – znalezione przeze mnie dojrzewające gwiazdosze miały postać wychodzących z ziemi cebulek i wyglądały tak:

"cebulki" gwiazdosza Geastrum sp.

Tak oto pozostałości zeszłorocznych gwiazdoszy wskazały mi miejsce ich występowania 🙂 Musiałam bardzo uważać, żeby nie rozdeptać „cebulek”, których też doliczyłam się ponad 30!

Teraz muszę koniecznie je ponownie odwiedzić, by zobaczyć w pełni uformowane gwiazdosze, przekonać się co do ich gatunku i pokazać ich fotografie w grzybowisku 🙂