Jesienny bilard :-)

Czy ktoś zaprzeczy, że jesienne purchawki gruszkowate nie nadają się doskonale do tego celu? Aura dnia jesiennego przydawała sporej dozy tajemniczości …, ale widok „kul bilardowych” nastroił do żartu … 🙂

mglista jesienność i tajemniczość ...

mglista jesienność i tajemniczość …

… a pośród tych mglistości …

... bilardowe kule ... purchawka gruszkowata Lycoperdon perlatum

… bilardowe kule … purchawka gruszkowata Lycoperdon pyriforme

W odwiedziny do pewnego Zbója, albo … piękną mamy zimę tego przedwiośnia ….

Po długiej przerwie, która i tej zimy wygląda jakbym w długi zimowy sen zapadła, pojawiam się i chcę opowiedzieć o niedawnej mojej wyprawie do pewnego „strasznego Zbója” 😉

Poprzedniej niedzieli nie przeżyłabym chyba, gdybym nie wyszła z domu i nie powędrowała w pewne piękne miejsca, które tak zimą, jak i w inne pory roku uwielbiam odwiedzać. Aura cudownie dopisywała, co zdjęcia mam nadzieję ładnie ukażą, a celów wyprawy było kilka w tym te wymienione wcześniej odwiedziny …

Wycieczka rozpoczęła się nad pewnym niewielkim jeziorkiem …

jezioro, od którego rozpoczęłam wyprawę

jezioro, od którego rozpoczęłam wyprawę

Po drodze wszystko ciekawiło, wszystko w oko wpadało, wszystko wołało o fotografię, a to zeszłoroczne gniazdko ptasie, a to zamarznięte „judaszowe uszka” …

gniazdko

gniazdko

uszak bzowy

uszak bzowy

Mijałam kolejne malownicze ustronia …

zaciszny zakątek

zaciszny zakątek

jak i miejsca z rozleglejszym widokiem …

połać nadrzecznych łąk

połać nadrzecznych łąk

Pojawiło się na moim szlaku kolejne jeziorko, przepływająca przez nie rzeka sprawia, że jeziorko chyba nigdy nie zamarza.

w oddali jeziorko

w oddali jeziorko

jeziorko bliżej

jeziorko bliżej

Szczególnie piękne było to, że na niektórych odcinkach przecierałam ścieżkę, idąc jedynie po śladach zwierząt …

ścieżka przede mną ...

ścieżka przede mną …

ścieżka za mną ...

ścieżka za mną …

i ścieżka przede mną ...

i ścieżka przede mną …

Napotkałam pierwsze tego roku orzechówki mączyste …

orzechówka mączysta Encoelia furfuraea

orzechówka mączysta Encoelia furfuraea

Ze źródełka sączyła się woda i łagodnie szemrząc spływała do jeziorka …

źródlisko

źródlisko

A gdzie ten Zbój? Otóż i on:

dąb Zbój Madej

dąb Zbój Madej

Mnie on jednak niestraszny 🙂 nic nie przeszkodziło mi stanąć pod nim i wspólną fotkę wykonać 🙂

ja i Zbój Madej :-)

ja i Zbój Madej 🙂

Ułamana tabliczka od kilku lat towarzyszy pięknemu dębowi, szkoda tylko, że nie wiadomo, ileż to lat liczy ten dąb …

Dąb Zbój Madej

Dąb Zbój Madej

Jednym z celów wycieczki było sfotografowanie przebiśniegów rosnących nad nie zamarzającym jeziorkiem. Jednak gruba warstwa śniegu nie pozwoliła na to, nie odnalazłam przykrytych grubą warstwą śniegu białych kwiatków. Chciałam tym sposobem zaakcentować przyjście przedwiośnia, ale jako, że mocno śnieżno-zimowe tegoroczne przedwiośnie, tak też pomysł z przebiśniegami nie wypalił. Ale niezależnie od tego, spacer był piękny bardzo, bardzo, bardzo.