Niedzielnie wiosennie :-)

W ostatnią niedzielę miałam ogromną przyjemność widzieć sporo przejawów wiosny. Chcę się tym podzielić. Rzecz miała miejsce nad pięknym jeziorem w lubuskiem, a nadejście wiosny zwiastowały rośliny i zwierzęta, dość powiedzieć, że ujrzałam tego dnia pierwsze motyle, z których sfotografowałam latolistka cytrynka, pierwsze chrząszcze – oleica, być może krówka, gady – przemiłe spotkanie miałam z zaskrońcem … Z roślin zaczęły pokazywać się łuskiewniki, jak również przylaszczki, której pierwszy tegoroczny kwiatek właśnie tam ujrzałam … A zatem:

latolistek cytrynek przysiadł na dłuższą chwilę na bukowych liściach

latolistek cytrynek przysiadł na dłuższą chwilę na bukowych liściach

zaskroniec wygrzewał się na słoneczku

zaskroniec wygrzewał się na słoneczku

oleica odbywała wędrówkę w sobie tylko wiadomym celu

oleica odbywała wędrówkę w sobie tylko wiadomym celu

łuskiewniki ogłosiły wiosenną pobudkę i zaczęły wychylać się na światło dzienne

łuskiewniki ogłosiły wiosenną pobudkę i zaczęły wychylać się na światło dzienne

pierwsza przylaszczka błękitem kwiatków ubarwiła ściółkę

pierwsza przylaszczka błękitem kwiatków ubarwiła ściółkę

a mchy ubrały się w sukienkę świeżej zieleni

a mchy ubrały się w sukienkę świeżej zieleni

a z ptaków zdołałam sfotografować dzięcioła czarnego, bo na później spotkane jaskółki zabrakło już miejsca na karcie ...

z ptaków zdołałam sfotografować dzięcioła czarnego, bo na później spotkane jaskółki zabrakło już miejsca na karcie …

czytającym o wiosennościach znad lubuskiego jeziora przesyłam miłe pozdrowienia

wszystkim czytającym o wiosennościach znad lubuskiego jeziora przesyłam miłe pozdrowienia

i życzę równie miłych spotkań z wiosenną przyrodą wszędzie tam, gdzie zawiodą Was ścieżki Waszych wędrówek …

Reklamy

6 Komentarzy

  1. wg108 said,

    18 kwietnia 2013 @ 21:32

    No to ja z Twojej listy dzisiejszych spotkań mogę tylko odnotować dzięcioła. Czarnego.

  2. Piotr said,

    19 kwietnia 2013 @ 14:57

    Ja tylko jeszcze nie widziałem takiego roweru z jabłkiem na bagażniku :). Pięknie robi sie już w lesie!
    Zaskroniec widzę, że taki juz trochę spory był, nie tam jakaś sznurówka.

    • grzybowisko said,

      19 kwietnia 2013 @ 20:15

      Widziałeś piękne płazy, śliczne wiosenne grzybki … mój rower to weteran dróg leśnych i miejskich asfaltowych chodników, prawie nigdy nie zawodzi i czasem nawet miewa dla mnie jabłuszko na bagażniku 🙂

  3. Daniela said,

    20 kwietnia 2013 @ 18:50

    …”utonęłam” w tych wiosennościach…lecz cudem wiosny…wypłynę…by szukać…ich u siebie…kazdego dnia od nowa…:)
    rowerek…z „wyposazeniem”…kusi…kusi…;)

    • grzybowisko said,

      20 kwietnia 2013 @ 20:16

      Ciekawa jestem bardzo Twojej wiosny, Danielo 🙂 … a taki dobrze wyposażony rowerek polecam 😉 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: