Granatowoniebieski …

Chciałabym czymś ucieszyć czytelników, czymś zaskoczyć, zaintrygować, zafrapować … Czy uda się tym razem, jeśli pokażę granatowoniebieskiego grzybka?

Znalazłam go prawie na życzenie, „wymyśliłam sobie”, że powinien tam rosnąć, dokąd dotarłam … i to się spełniło! Było to niewielkie śródleśne torfowisko, torfowisko pośród jodeł i świerków, daleko od domu, dokąd było bardzo, bardzo warto pojechać 🙂 I pośród mchów torfowców te piękne granatowoniebieskie grzybki, o różowawych blaszkach, świadczących o różowym, charakterystycznym dla rodzaju Entoloma wysypie …. Tak bardzo się ucieszyłam na widok tych grzybków! 🙂 To, że to Entoloma wiedziałam od razu, wszak marzyłam sobie o ich spotkaniu, natomiast dzięki oznaczeniu pod mikroskopem wykonanemu przez Znajomego dowiedziałam się, że to Entoloma nitidum 🙂

Oto prezentacja zdjęć mojego niebieskogranatowego grzybka:

Entoloma nitidum, grzybek i jego blaszki

Entoloma nitidum, grzybek i jego blaszki

Entoloma nitidum, dorosły grzybek w towarzystwie młodziaczków

Entoloma nitidum, dorosły grzybek w towarzystwie młodziaczków

A teraz troszkę foto-wariacji na temat jednego grzybka, zdjęcia były wykonywane w porze wieczornej, statyw w końcu poszedł w ruch, bo z każdą chwilą coraz trudniej było ze światłem, ale może w tym roku znów je tam spotkam, to się postaram, by pora do fotografowania była odpowiedniejsza … 🙂 Dziś też inaczej bym zaplanowała kadr fotografii, to wszystko da się nadrobić, o ile znów je spotkam 🙂

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Entoloma nitidum

Pniarka przeszłość i teraźniejszość :-)

Spotkałam kiedyś pniarka obrzeżonego, któremu poświęciłam chwilkę foto-zainteresowania. Było to w lutym 2008 roku. Z całą przyjemnością w kwietniu tego roku znów ujrzałam tego pniarka i nie omieszkałam znów się nim zainteresować 🙂 Nie każdy z napotkanych pniarków czekał na mnie tak długo, niektóre pięknych kształtów owocniki znikały wraz z kłodami, na których wyrastały …

Pniarek będący bohaterem tego wpisu wyrasta na pniu brzozy, w buczynie nad jeziorem, w pięknym polodowcowym krajobrazie morenowym.

krajobraz w lutowy dzień 2008 r.

krajobraz w lutowy dzień 2008 r.

krajobraz w dzień kwietniowy 2013 r.

krajobraz w dzień kwietniowy 2013 r.

Kaprysy aury sprawiły, iż w lutym 2008 r. choć zimno było bardzo, wręcz mroźno, to jednak jezioro lśniło gładką taflą błękitnej wody. A w kwietniu obecnego 2103 roku powierzchnia jeziora pokryta była warstwą lodu, pierwsze cieplejsze dni nie dały rady jeszcze stopić lodów na jeziorze.

A teraz kilka fotografii bohatera niniejszego wpisu, pniarka obrzeżonego sprzed pięciu lat i sprzed kilkunastu dni 🙂

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś - zestaw 1

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś – zestaw 1

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś - zestaw 1

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś – zestaw 1

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś - zestaw 2

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś – zestaw 2

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś - zestaw 2

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś – zestaw 2

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś - zestaw 3

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś – zestaw 3

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś - zestaw 3

pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola wczoraj i dziś – zestaw 3

I na zakończenie jeszcze jedna fotka pniarka „dziś” z życzeniami równie miłych spotkań ze „starymi przyjaciółmi” 🙂

"stary przyjaciel" pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola

„stary przyjaciel” pniarek obrzeżony Fomitopsis pinicola

 

 

 

 

 

 

 

Milutkie w dotyku :-)

Od czwartku nic nowego nie zagościło w moim grzybowisku … Jednak nie próżnowałam, zbierałam materiał ….

Zazwyczaj ostatnio wpisy zaczynam od krajobrazu miejsca, które odwiedziłam, tak też i dziś będzie, oto dwa widoki na Jezioro Trześniowskie w lubuskiem.

jezioro o poranku jednego dnia

jezioro o poranku jednego dnia

jezioro o poranku dnia drugiego

jezioro o poranku dnia drugiego

Oba poranki były jak zaczarowane … tak naprawdę to trzeba to przeżyć, zobaczyć, poczuć, dotknąć … ale może fotografie choć troszkę ukazują czarowność tych kwietniowych poranków nad pięknym jeziorem.

Pośród tego krajobrazowego piękna zwracałam oczywiście uwagę na grzybki 🙂 Spotkałam ponownie poznaną osobiście w zeszłym roku fałdówkę kędzierzawą. Zeszłoroczna fałdówka kędzierzawa była już lekko przyschnięta, a znalezione w ostatnich dniach  owocniczki były w pełni rozwoju, z wszystkimi ich walorami 🙂 Jedną z cech tych drobnych grzybków rosnących na gałązkach głównie bukowych jest to, że są bardzo miłe w dotyku. Są niezwykle delikatne i bardzo, bardzo miłe w dotyku. Sprawia to króciutko filcowato owłosiona powierzchnia drobnych kapeluszków. Owocniki mają wachlarzowaty kształt, są koncentrycznie strefowane, z wierzchu mają kolor od ochrowobrązowego do prawie białego na krawędzi, a od spodu znajdziemy na owocniczkach charakterystyczne bielutkie fałdki. Bardzo miło było spotkać znów te grzybki, tym bardziej, że na obecnej Czerwonej Liście wielkoowocnikowych gatunków grzybów opatrzone są kategorią R.

fałdówka kędzierzawa Plicaturopsis crispa

fałdówka kędzierzawa Plicaturopsis crispa

fałdówka kędzierzawa Plicaturopsis crispa

fałdówka kędzierzawa Plicaturopsis crispa

 

 

Ten trzeci grzybek …

Trzeci grzybek z topolowej kłody to świecznica rozgałęziona. O świecznicy rozgałęzionej – pięknym saprotroficznym grzybku potrzebującym martwego próchniejącego drewna, pisałam już wcześniej. Dziś kilka fotografii z nowego miejsca, w którym będzie można go jeszcze podziwiać, o ile nie zniknie jego żywiciel …..

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

świecznica rozgałęziona Clavicorona pyxidata

 

 

 

 

 

Płomienniczek żółtobrązowy :-)

Rankiem dzisiaj opisałam jeden z grzybków znalezionych na kłodzie topoli obiecując opisanie innych tam spotkanych. W ciągu mocno wypełnionego zajęciami dnia, chwilkę na odpoczynek wykorzystuję, by kolejnego grzybka stamtąd opisać 🙂

Grzybkiem tym jest płomienniczek żółtobrązowy – taką piękną nazwę zaproponował dla niego znamienity polski mykolog, nie żyjący już profesor Władysław Wojewoda. Pozostała po Profesorze wielka Jego praca, w tym Krytyczna Lista Wielkoowocnikowych Grzybów Podstawkowych Polski,w skrócie nazywana Checklistą Profesora Wojewody.

Z opracowania tego dowiaduję się, iż w Polsce do czasu opracowania tej Checklisty, która wydana została w 2003 r., stwierdzono występowanie 9 gatunków z rodzaju Flammulaster. Bardzo rzadko odnotowywano płomienniczka żółtobrązowego. Ja do tej pory spotkałam tylko jeden raz ten jeden gatunek płomienniczka. Aczkolwiek tu zastrzec muszę, że to moje rozpoznanie musi być jeszcze zweryfikowane poprzez badanie mikroskopowe. Jak nastąpi weryfikacja, napiszę aby potwierdzić, czy prawidłowo rozpoznałam tego grzybka 🙂

Czemu tak rzadko jest on spotykany? Hmm, może dlatego, że trudno mu znaleźć dla siebie „dom”? Płomienniczek żółtobrązowy potrzebuje martwego drewna. Kłoda, na której go znalazłam, była już dość mocno spróchniała i na takiej właśnie kłodzie wyrósł „mój” płomienniczek.

dla przypomnienia widok kłody, na którym widać dwa grzybki ...

dla przypomnienia widok kłody, na którym widać dwa grzybki …

płomienniczek żółtobrązowy Flammulaster muricatus

płomienniczek żółtobrązowy Flammulaster muricatus

Jesienna konkurencja dla wiosennej czarki

Pora jesienna zapewne bije na głowę wiosenną pod względem ilości i rozmaitości wszelakich grzybków … ale czy znajdziemy jesienią grzybka, który mógłby konkurować z wiosenną czarką? Hmm, może pierścieniaki … ?

Spróbujmy najpierw ocenić czy sama pora jesienna może konkurować z wiosną …

jesienne mgły o poranku

jesienne mgły o poranku

tego samego poranka, po godzinie ...

tego samego poranka, po godzinie …

W dniu 20 października o godzinie 8:20 wstający poranek był osnuty mgiełką i leciuteńko różowił niebo, by już po godzinie rozbłysnąć błękitem nieba i początkami pomarańczowych przebarwień liści drzew.

Wśród takiej aury ładnie z nią się komponowały niebieskie pierścieniaki, otóż i one:

pierścieniaki dwa

pierścieniaki dwa

pierścieniak jeden z kolegami w tle :-)

pierścieniak jeden z kolegami w tle 🙂

Prezentowany grzybek to zapewne Stropharia aeruginosa (Curt.: Fr.) Quelet łysiczka niebieskozielona (pierścieniak grynszpanowy) (Psilocybe aeruginosa).  Wielość nazw wynika z różnie przyjmowanych przez autorów pozycji gatunku w systematyce. Dodatkowo moje oznaczenie tego grzybka do gatunku jest o tyle przypuszczeniem, że gatunki rodzaju pierścieniak Stropharia (jak i Psilocybe łysiczka)  należałoby obejrzeć pod mikroskopem, aby w ten sposób upewnić się obiektywnie co do gatunku 🙂 Pewną cechą wskazującą wstępnie gatunek jest trzon z wyraźnym, błoniastym, dość trwałym pierścieniem, poniżej pierścienia z białawymi łuseczkami, trzon z wiekiem staje się nagi. Następnie w rozpoznaniu pomogłoby też obejrzenie ostrzy blaszek – powinny być biało oprószone. Tego jednak nie uczyniłam skupiając się na fotografowaniu, i to fotografowaniu z właściwej perspektywy … W tym celu padłam do ich stóp niczym dawniej najbardziej ulegli niewolnicy przed swym panem i  władcą i usiłowałam w ten sposób tę najwłaściwszą perspektywę na fotografii uzyskać … Przykładałam się do tego tak szczególnie, bo tydzień wcześniej otrzymałam przyjacielską, acz zasadniczą reprymendę za niewłaściwą perspektywę na fotografii grzybka, która to fotografia mogłaby na tym wieeeele zyskać, bo światełko zagrało mi wówczas niemal idealnie …

Ale wracając do jesienno-wiosennej konkurencji grzybkowej, czy tenże jesienny grzybek może stawać z wiosenną czarką w konkury? 🙂

A wracając ponownie do pierścieniaka … grzybka tego spotkać możemy w lasach liściastych rosnącego na ziemi lub na spróchniałych szczątkach drewna, wynika z tego, że jest on saprotrofem „dojadającym” to co wcześniej „przygotowały” dla niego inne gatunki nadrewnowe 🙂

Jesienny bilard :-)

Czy ktoś zaprzeczy, że jesienne purchawki gruszkowate nie nadają się doskonale do tego celu? Aura dnia jesiennego przydawała sporej dozy tajemniczości …, ale widok „kul bilardowych” nastroił do żartu … 🙂

mglista jesienność i tajemniczość ...

mglista jesienność i tajemniczość …

… a pośród tych mglistości …

... bilardowe kule ... purchawka gruszkowata Lycoperdon perlatum

… bilardowe kule … purchawka gruszkowata Lycoperdon pyriforme

Gwiazdki z nieba mi się marzą … :-)

…. I marzenia się spełniają! 🙂

Pomimo sporego zapracowania udaje mi się tej dopiero co rozpoczętej jesieni  raz po raz na grzybki pojechać i różne śliczniaste znajdować 🙂

Szczególnie śliczne, co i oryginalne wśród grzybków są gwiazdosze 🙂 Króciutko wspomnę o kilku ostatnio znalezionych. Obecna pora im sprzyja im bardzo, przy odrobinie szczęścia można znaleźć pięknie rozwinięte gwiazdosze w różnych odpowiadających im miejscach 🙂

Oto gwiazdosz potrójny Geastrum triplex, gatunek, który długo stanowił przedmiot wzdychań i marzeń, a od roku daje mi się ujrzeć w coraz to nowych miejscach 🙂

Geastrum triplex gwiazdosz potrójny

Kolejny to gwiazdosz rudawy, to pierwszy gatunek gwiazdosza jaki znalazłam, od tamtego dnia minęło już kilka lat, a wciąż buzia się śmieje, gdy takie piękne oglądam:

Geastrum rufescens gwiazdosz rudawy

To teraz znów rzadszy,  bo nie tylko przeze mnie rzadziej spotykany, gwiazdosz koronowaty Geastrum coronatum. Miejsca, w których ja go znajduję nie są specjalnie piękne czy atrakcyjne, ot zarośla, zakrzaczenia, a jednak takie miejsca upodobał sobie ten piękny grzybek:

Geastrum coronatum gwiazdosz koronowaty

Podobne miejsca odpowiadają innemu z gwiazdoszy, temu prążkowanemu, ten szczególnie lubi, gdy nad jego gwiazdoszkową główką zaszumią bzy lilaki …

Geastrum striatum gwiazdosz prążkowany

Z napotkanych przez siebie kilku gatunków przedstawiłam tutaj cztery, sporo brakuje mi, by wszystkie siedemnaście polskich gwiazdoszy napotkać i obejrzeć, ale to temat na sporą część naprawdę ciekawego życia … 🙂 🙂 🙂

Czas na jakis „smaczek” :-)

Znaleziony przez kolegę i rozpoznany przez nas (gdy niewielką grupką łaziliśmy po pewnym lesie) zasłonak fioletowy stanowi dziś fajny „smaczek” w moim grzybowisku, a to z tego powodu, że jest to gatunek V – narażony – według Czerwonej Listy z 2006 r.

Powiem tylko tyle, że kiedyś  za przyczyną m.in. tego grzybka rozpoczęło się moje zainteresowanie grzybami. Zobaczony po raz pierwszy na zdjęciu grzybek przemówił do mnie silnie pięknym kolorem swego owocnika 🙂 Nieomal pięć lat czekałam, by owocnik tegoż gatunku ujrzeć w naturze, a miało to miejsce kilka tygodni temu 🙂

Otóż i on – zasłonak fioletowy – Cortinarius violaceus 🙂

Cortinarius violaceus zasłonak fioletowy

Powyższa fotografia ukazuje ostrzej powierzchnię kapeluszka, a zajrzyjmy jeszcze do podstawy trzonu, tam wyrasta następny, na razie malutki, zasłonak fioletowy 🙂

Cortinarius violaceus zasłonak fioletowy

Grzybek, który zamieszkał pod zamkiem :-)

Grzybek ten „ze swoich okien” ma tak oto widok 😉

„widok z okien”

Mieszka bowiem tuż po zamkiem 🙂

taki widok ma, bo mieszka tu, na tym pniaku 🙂

Grzybkiem tym jest uszak skórnikowaty:

uszak skórnikowaty Auricularia mesenterica

Uszak skórnikowaty – to grzybek, który na Czerwonej Liście został ujęty jako rzadki 🙂 Grzybek jest od spodu nieco podobny do uszaka bzowego, a z wierzchu przypomina skórnika szorstkiego, stąd jego nazwa to taki miks – uszak skórnikowaty 🙂 Oto górna powierzchnia grzybka:

Auricularia mesenterica – górna powierzchnia grzybka

Spotykacie może kłody, pniaki jesionowe, ale i innych liściastych gatunków? Zachęcam, spójrzcie, czy nie wyrasta na nich uszak skórnikowaty 🙂

« Older entries