WESOŁYCH ŚWIĄT! :-)

Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi …

Wesołych, pogodnych, radosnych, rodzinnych, spełniających marzenia Świąt Bożego Narodzenia!

🙂 Tego wszystkiego życzę wszystkim gościom i sympatykom grzybowiska 🙂

A oto moja choineczka mała, jak rok temu wyglądała,

w roku tym właśnie ubierana, stroi się na przywitanie

małego tego Dzieciąteczka, które już niebawem do nas przyjdzie 🙂

WESOŁYCH ŚWIĄT!

moja świąteczna zeszłoroczna choinka z gwiazdką ...

.... aniołkami ...

... i Świętą Rodziną z Dzieciątkiem 🙂

 

Jakem Modraszek – polecam wywiad :-)

Już raz zaprezentowałam się w stroju Modraszka, by zaanonsować akcję Kolektywu Modraszek dla Krakowskiego Zakrzówka

Dziś polecam

Wywiad z Justyną Koeke z Modraszek Kolektyw

Warto przeczytać, by dowiedzieć się bezpośrednio od osoby z Modraszek Kolektyw, jakie są motywy, sposoby i oczekiwane efekty działania ruchu Modraszek Kolektyw dla Krakowskiego Zakrzówka 🙂

A oto i ja  w stroju Modraszka, pozdrawiam!

ja jako Modraszek pozdrawiam wszystkich sympatyków modraszka, Modraszkowego Kolektywu i akcji Zielony Zakrzówek 🙂

Podróż drogą wodną ;-)

Jak w tytule 😉

stopy wody pod kilem 🙂

Jakie to roślinki wybrały się w tę podróż drogą wodną?

A tu widać skąd zieloność wody

buczyna w seledynie świeżych listków i runa

Nadchodzą Święta Wielkanocne :-)

W tym roku zapowiadają się cudnie, bo wiosennie, te Święta przypadające jako czas wielkiej radości po zadumie Wielkiego Postu i Wielkiego Tygodnia.

Wszystkim Gościom grzybowiska życzę jak najserdeczniej, by te Święta były czasem radości i wesela, a jeśli w rytuał świętowania wpleciecie również cudne chwile na łonie natury to  życzę także, by natura dostarczyłam Wam wrażeń jak najpiękniejszych,  godnych tej cudownej wiosny, jaka nastała w całej pełni i krasie

🙂

Wesołego Alleluja!

🙂 🙂 🙂

oto zajączek, który nawet nie przeczuwał, że przyjaźnie kicając koło mnie uzbrojonej w aparat fotograficzny ubarwi swą postacią moje Wielkanocne życzenia 🙂

Błękitno mi :-)

Dwa moje ostatnie weekendy obfitowały w błękity 🙂 Błękity jeziora i nieba nad nim, błękity rzeki, jej rozlewiska i nieba nad nimi …. Tym drugim błękitom towarzyszyły cudowne ptaki …. …. …. Jednak dałam za wygraną i nie fotografowałam ptaków, które przeważnie z powodu dużej odległości dostępne były dla wzroku tylko dzięki lornetce i lunecie 🙂

Uraczmy się jednak tymi błękitami … Czy i oglądającym będzie miło, bo błękitno? 🙂

błękit jeziora i nieba

uzupełniony bukiem i ściółką z bukowych liści

uzupełniony także poblaskiem słońca po drugiej stronie jeziora

a tu jeszcze większym poblaskiem oraz niżej schodzącego słońca

błękit rzeki i nieba

uzupełniony wierzbą i jej odbiciem w spokojnej wodzie

oraz uzupełniony bielą piór ptasich żaglowców - łabędzi niemych

i bielą chmur płynących po niebie

I jak? Zrobiło się Wam błękitno, jak i mnie?

🙂 🙂 🙂

Rozwiązanie „podlodowej” zagadki :-)

Oto sekwencja zdjęć ukazująca rozwiązanie zagadki „co skrywa lód” z wpisu zimowo-czy-wiosennie-i-zagadka

Zdjęcia w kolejności „podlodowe” z marca 2011,  z sierpnia 2010 oraz z czerwca 2010, gdy to miejsce jeszcze inaczej wyglądało. Wówczas prawdopodobnie w wyniku powodzi mostek znajdował się w zupełnie innym miejscu!

1. Widok w górę strumienia

w górę strumienia - mostek pod lodem

fotografia tego miejsca z sierpnia 2010 r.

fotografia tego miejsca z czerwca 2010 r.

2. Widok w dół strumienia

w dół strumienia, w kierunku ku rzece - mostek pod lodem

fotografia tego miejsca z sierpnia 2010 r.

fotografia tego miejsca z czerwca 2010 r.

W czerwcu 2010 r. mostek nie znajdował się na swoim miejscu …

tu powinien być mostek

a znajdował się tu

Zimowo czy wiosennie … i zagadka :-)

Wczorajsze cztery godziny popołudnia spędzone w pewnym pięknym miejscu na wzgórzach, nieopodal rzeki wraz z jej dopływem w postaci strumienia stanowiły pomieszanie zimy i „jakby wiosny”, takiej przed-przed-wiosny 😉

Otóż i dowody tegoż okraszone pod koniec zagadką lodowo-podlodową 🙂

Zimowo?

Czy wiosennie?

Wiosennie ....

Czy zimowo?

Tu na pewno ..... pniarkowo ... 😉

Pofałdowano-pniarkowo 😉

Podpierano-pniarkowo 😉

Pniarkowo-podkonarowo 😉

Niczym pustynia Nasca ze swymi rysunkami 😉

j.w. 🙂

A źródło, a źródło wciąż bije .....

Kończymy rozdział na rannikowych wzgórzach ..... idąc jesienną(?) aleją, nie, to wiosenna aleja .....

..... wkraczamy znów na zimową ścieżkę ...

wkraczamy też do zadziwiającego świata inżynierów pracowitych i doskonałych - oto kaskada górna 🙂

... a tu kaskada dolna 🙂

a teraz zacznie się feeria lodu w kilku odsłonach 🙂

odsłona druga 🙂

tu strumień zwycięża lód 🙂

tu lód skrywa ..... (zagadka)

j.w. (zagadka) 🙂

strumień dopłynął do pokrytego lodem rozlewiska rzeki

Ten lód na drzewie, czyżby wspomnienie bardzo wysokiego poziomu wody?

Ostatni lodowy akcent tego wieczoru - tu wzburzone lodowe fale, a nad nami frunęła ..... para bocianów! Więc jednak wiosna? 🙂

A zagadka brzmi – co kryje się pod lodem???

Odpowiedzi proszę przysyłać na adres topaz4@poczta.fm

Natura się o(d)płaca :-)

W niedzielę o godzinie 6.30 w programie drugim TVP obejrzeć będzie można odcinek pierwszej części cyklu „Natura się o(d)płaca”. Pokazane będzie Nowe Miasto nad Pilicą – mało znana gmina, która dzięki Naturze 2000 uzyskała
możliwość promocji swoich walorów.

Pierwsza część cyklu składa się z trzynastu odcinków, bardzo jestem ciekawa każdego z nich! 😛 Wydaje się, że program ten będzie też dostępny on-line. Ale na razie nie znam szczegółów.

Choć pora emisji być może nie zachęca do oglądania bezpośrednio, to przecież można nagrać – ja będę oglądać i nagrywać 🙂 Skoro wczoraj mogłam wstać o bladym świcie, by podziwiać las w pierwszych promieniach słoneczka, dziś wstałam wcześnie, by wykonać ten wpis, to jutro mogę wstać, by obejrzeć ten program, a potem następny – „W stepie szerokim” Adama Wajraka … 🙂 😮 😛

Wczorajszy las, a właściwie okolice położonego pośród lasów jeziorka, o świcie wyglądały tak:

świt nad jeziorkiem w lesie

świt na jeziorkiem w lesie

świt na jeziorkiem w lesie

świt na jeziorkiem w lesie

A oto i ja – eksplorator lasu o świtaniu – innymi słowy taki leśny ranny ptaszek 😉

leśny ranny ptaszek

Przy okazji, wszyscy tęsknią za wiosną, a ja oddaję sprawiedliwość zimie … Czyż nie jest piękna taka zima śnieżkiem pobielona, lekkim mrozikiem rzeźwiąca? Wiosna przyjdzie w swoim czasie, przyjdzie na pewno, a póki trwa zima, cieszmy się nią, taką piękną 🙂 🙂 🙂

W stepie szerokim …

Wiosna idzie ….. wszystkie wróbelki  (i nie tylko wróbelki 😉 ) ćwierkają radosną wieść – wraca na ekrany serial przyrodniczy Adama Wajraka „”Wajrak” na tropie”!

Szczegółów o tym wydarzeniu dowiedziałam się na blogu Plamka mazurka, skąd pozwolę sobie zacytować:

„/…/ W niedzielę, o godzinie 9.25 /…/, na drugim programie naszej publicznej telewizji zacznie się serial przyrodniczy „Wajrak” na tropie”! /…/”

Niedziela, o której mowa w zapowiedzi to niedziela 6 marca, kto żyw i ciekaw niech o 9:25 w tę niedzielę przed telewizorem zasiędzie i ogląda, ogląda, ogląda ….. A potem będą kolejne niedziele, kolejne odcinki ….. ….. …..

🙂 😛 🙂

O tym, jak endorfiny konkurować musiały ….

… z niedobrą adrenaliną ….. 😦

Pierwsza fotografia, na której widok rozlewiska rzeczki z pływającą po niej parą łabędzi zakłócony jest widocznymi na pierwszym planie śladami ….. quadów(!) świadczy jakże wymownie o tym, że tego dnia szczególnie byłam narażona na niedobrą adrenalinę 😦

Czyżbym miała cieszyć się chociaż tym, że w czasie mojej tam bytności akurat quady nie jeździły, tylko jeździły wcześniej? A któż to wie, może w chwili, gdy piszę te słowa, może znów tam jeżdżą? 😦

To bardzo boli, gdy mam taką świadomość zła, jakie się dzieje w Pięknym Lesie (lesie, dlatego, że dolinka rzeczna z nadrzeczną łąką otoczona jest z obu stron lasem) i na tych łąkach nadrzecznych, na których widywałam żurawie, nieopodal na jeziorku widywałam gęsi gęgawy, słyszałam głos bąka zwyczajnego, niedaleko stamtąd widziałam także bociana czarnego!!! Mieszkają tam też żaby rozmaite, w suchszej okolicy także jaszczurki, mieszka tam na pewno widziany ostatnio lis i drobne gryzonie oraz zające, których ślady na śniegu widziałam  i inna zwierzyna. Tak bardzo boli, gdy pomyślę, że w miejscu tym panoszy się aroganckie towarzystwo tzw. off-roadowców, totalnych przyrodniczych ignorantów, dla których przyroda sprowadza się do „błota” i „rycia piachu” ….. 😦

Gdyby ktoś pytał – nadleśnictwo wie ode mnie, co tam się dzieje, a dodatkowo o nowych incydentach dowie się.

zdjęcie ukazujące doskonale przyczynę tego, że endorfiny walczyć musiały z niedobrą adrenaliną

tu już widać tylko piękne łabędzie

jakiż spokój panował tu za mojego tu pobytu

Chciałabym zawsze, gdy to miejsce odwiedzam cieszyć się tylko dobrymi wrażeniami, by wyłącznie „hormony szczęścia” – endorfiny wpływały na mój nastrój podczas wycieczek tam odbywanych.  Czy przebywanie w takim miejscu, jak na poniższych fotografiach nie powinno być wolne od niedobrej adrenaliny?

niegdyś enklawa spokoju i ciszy, a obecnie nielegalne off-roadowisko!

niegdyś enklawa spokoju i ciszy, a obecnie nielegalne off-roadowisko!

« Older entries