I znów grzybek w rozmiarach mini-mini ;-)

… choć nie aż taki maluteńki, jak ten z wpisu o grzybku z kapeluszkiem wielkości łepka od szpilki czy też z wpisu o „szmaragdziku”, dzięki któremu spełniło się kolejne z moich grzybowych marzeń 🙂

Grzybek ten lubi miejsca bardzo wilgotne, czasem wyrasta w wodzie, w kałużach i ciekach, na zmurszałym drewnie, resztkach roślin, traw, liściach, igliwiu, w płatach mchów torfowców.

Gdzie występują takie miejsca, takie grzybka tego ulubione biotopy, tam można go wypatrzyć. Owocniczki  można zauważyć  stosunkowo łatwo dzięki odcinającej się od zieleni traw, czy mchów pomarańczowej barwie ich główek 🙂 Zagrożeniem dla tego grzybka jest zanikanie jego biotopów, tu wielkie zadanie dla ludzi, by pozostawiali takie miejsca, które przez swą podmokło-wilgotną naturę są szczególnie cenne dla wielu wilgociolubnych organizmów, w tym właśnie dla bohaterki niniejszego wpisu – mitróweczki błotnej Mitrula paludosa.

Fotografie  Mitrula paludosa są jedną z grzybowych pamiątek z tegorocznych wakacji. Widując tu i tam  mitróweczkę błotną miałam prócz pięknych górskich widoków kolejne miłe wrażenia z pobytu w pięknych górach 🙂

Pechowo jedynie składało się tak, że mitróweczki widywałam w porze przedwieczornej, gdy już słońce chyliło się ku zachodowi i tylko wielkim wysiłkiem aparatu i własnym udawało się chociaż mizerną fotkę grzybka wykonać. Pokażę mitróweczkę błotną wyrastającą na szyszce świerkowej, a to może być początek serii grzybków, które wyrastają na szyszkach świerka, sosny, są bowiem takie gatunki grzybków, które wyrastają wyłącznie na szyszkach i ze względu na to stanowią pewną grzybowo-szyszkową ciekawostkę … Ale o tym kiedyś, kiedyś w przyszłości …

Mitrula paludosa na szyszce świerkowej

Mitrula paludosa na szyszce świerkowej

Mam nadzieję, że do kolejnego spotkania z mitróweczką błotną tak się podszkolę w arkanach fotografii cyfrowej, że nie będą mi straszne ani zapadające ciemności, ani maleńkość jej owocniczków, jedno i drugie wymagające sporych umiejętności od grzybo-fotografa 🙂

Reklamy

Kto chętny na miseczkę chińskiej zupki?

Te czarki muszą się do tego nadawać doskonale! Co prawda część z nich, te młodziutkie – dopiero nieco większe są  od naparstka, ale te większe, co rozmiar osiągają deserowego talerzyka i kształt taki nieco wklęsły niczym miseczka  mogłyby służyć doskonale do serwowania pysznej zupki chińskiej 😉 ! Chociaż, może jednak trochę za płytkie na podanie zupy …..

Jednak same grzybki jako takie  raczej do jadalnych nie należą. Peziza sp., bo tak brzmi ich łacińska nazwa rodzajowa, a po polsku kustrzebki  – służą temu, by ubogacać nasze lasy swoją obecnością i „wchodzić” nam całkiem niespodzianie pod nogi, gdy majowo i czerwcowo po lasach ciepłych i wilgotnych spacerujemy… 🙂

Peziza sp.

Peziza sp.