Dwa ładne żółtki – niecierpek i szałwia :-)

Znów roślinka z tych „pospolitych”, choć wcale nie pospolita, a nawet obecnie zagrożona w Polsce inwazją innej ekspansywnej rośliny – mam na myśli niecierpka pospolitego Impatiens noli-tangere, który zagrożony jest obecnie przez rozprzestrzeniającego się zadomowionego antropofita niecierpka drobnokwiatowego Impatiens parviflora. Cechą szczególnie wyróżniającą niecierpka pospolitego, w porównaniu z drobnokwiatowym, jest większy kwiat z charakterystycznie zagiętą ostrogą.

A druga roślinka to szałwia lepka, którą z racji osiągania u nas granicy północnego zasięgu spotkać możemy w górach. Podobnych rozmiarów co omawiany wyżej niecierpkowy, kwiat szałwi ma postać „rozdziawionej buzi” 😉

Akurat teraz w lipcu obie roślinki spotkać można w wilgotnych lasach, jedną w całej Polsce, drugą na południu, zwróccie uwagę, może znajdziecie je przy swoich  ścieżkach 🙂

niecierpek pospolity Impatiens noli-tangere

szałwia lepka Salvia glutinosa

Reklamy

Obuwiki

Na pewno zgodzicie się ze mną, że obuwiki to absolutnie fenomenalne rośliny? Niezwykle ciekawy kształt kwiatków, ciekawa biologia, ścisła ochrona gatunkowa, gatunek Naturowy, liczne zagrożenia dla jego trwania m.in. przez  wykopywanie, sporo można o nim napisać.

Pokażę dziś fotografie pierwszych moich spotkanych w naturze obuwików, specjalnie dla których odwiedziłam w tym roku przepiękne Ponidzie …

obuwik pospolity (Cypripedium calceolus L.)

obuwik pospolity (Cypripedium calceolus L.)

Zerwy dwie :-)

O miłkach niedawno wspomniałam, że od dawien dawna wymarzone w tym roku ujrzałam :-)

Z zerwami było troszkę podobnie, a troszkę inaczej 🙂 Zerwę kłosową spotykałam do kilku lat między innymi w pewnym moim ulubionym lesie, a ściślej w pobliżu tamtejszego mokradła. Zerwę kulistą natomiast dane mi było ujrzeć na przepięknym Ponidziu, na jednej z podmokłych łąk nad Nidą

Co ciekawe, zerwy należą do rodziny dzwonkowatych 🙂 Pewne niedopatrzenie związane z obserwacją zerwy kłosowej powinnam kiedyś nadrobić, a mianowicie powąchać jej kwiaty, powinny pachnieć wanilią.

zerwa kłosowa (Phyteuma spicatum L.)

Zerwa kulista, z. główkowata (Phyteuma orbiculare)

Zerwa kulista to roślina światłolubna, dość rzadka w Polsce, występuje w górach, na pogórzu,  w pasie wyżyn, objęta jest ścisłą ochroną gatunkową. Zerwa kłosowa to gatunek typowo leśny, średnio pospolity, występuje na nizinach, a także w górach.

Miłki dwa :-)

O miłkach marzyłam ja lat wiele, a w tym roku dwa z nich ujrzałam 🙂

Miłek wiosenny dał się ujrzeć na murawie kserotermicznej nawet nie tak daleko od domu, a miłek letni na przepięknym Ponidziu. Po miłka wiosennego pojechałam specjalnie i trafiłam dobrze, a miłek letni ukazał się przy okazji tropienia innych pięknych roślin stepowych i łąkowych Ponidzia.

Mając już tak piękne znaleziska na koncie, mogę wybierać się po kolejne, żywokost sercowaty, lulecznica kraińska, wszystko we właściwym czasie i miejscu trzeba będzie poszukać 🙂

miłek wiosenny Adonis vernalis

miłek letni Adonis aestivalis

Oba gatunki miłków są umieszczone na Czerwonej Liście w grupie gatunków zagrożonych (kategoria zagrożenia V). Pozyskiwanie dla własności leczniczych (miłek wiosenny) czy zwalczanie chwastów (miłek letni) wpłynęło na to, że są coraz rzadsze w naszej florze. Miłek wiosenny jest także objęty ochroną gatunkową.

Torfowiskowa opowieść :-)

Torfowiskowa opowieść może ukazać się w grzybowisku dlatego, że kiedyś tam zawitałam, ale również dlatego, że nie byłam tam sama, a fotografie z naszej wspólnej wyprawy przekazałam Znajomemu …. Gdy siadł mój dysk zewnętrzny, a zdjęcia miałam tylko na tym dysku zarchiwizowane, przypomniałam sobie, że …. przecież mam jeszcze u kogoś kopię zapasową tych fotografii … 🙂 🙂 🙂 Tu wielkie podziękowania dla mojego Znajomego, od którego komplet zdjęć wcześniej na płytce przekazanych cudownie odzyskałam 🙂 🙂 🙂

A była to wyprawa czerwcowa na torfowiska przepiękne, wełnianką pobielone jak śniegiem …

torfowisko pobielone wełnianką 🙂

Otóż i rzeczona wełnianka ze swym „rozwianym włosem” 🙂

wełnianka

Wrzośca bagiennego też tam nie brakło ….

wrzosiec bagienny

A pomyślałby kto, że nie rosła tam rosiczka? Ależ rosła! 🙂

rosiczka

Były także inne cudowności, storczykowce, kukułki i podkolany 🙂

kukułka

podkolan

Większość z tych roślin widziałam w naturze pierwszy raz w życiu, tak więc wzruszeniom i pięknym wrażeniom nie było końca, a gdy jeszcze do tego tęcza „rozkwitła” na niebie ….

tęcza

Życzyć by sobie należało, by miejsc takich nigdy nie zabrakło, by chętni podziwiać ich cudowności mogli tam je znajdować, oglądać, fotografować ….

Niebezpieczny barszcz :-(

Pewnego dnia podczas wakacyjnej wędrówki po Beskidzie Niskim ujrzałam go – barszcz Sosnowskiego!

barszcz Sosnowskiego Heracleum sosnowskyi

Fotografię robiłam pod wieczór, dlatego jej jakość jest nie najlepsza, ale widać wyraźnie cały zagon barszczu Sosnowskiego!

Każdemu kto zetknął się z problemem barszczu Sosnowskiego nie trzeba tłumaczyć, jak niebezpieczna – inwazyjna i parząca – jest ta roślina 😦 Jednak świadomość społeczna zagrożeń, jakie niesie barszcz Sosnowskiego jest bardzo mała, dlatego i ja postanowiłam dodać swój wkład do tego, by wiedzę o barszczu upowszechniać. Zapraszam do poczytania o nim na portalu:

Małopolska 24 – o barszczu, który parzy.

Niniejsze opracowania są bardzo cennym źródłem informacji o barszczu Sosnowskiego:

Anna Krzysztofiak, Maciej Romański, Walka z barszczem Sosnowskiego – jednym z najgroźniejszych gatunków roślin inwazyjnych w Polsce, Wigierski Park Narodowy, Pracownia Naukowo-Edukacyjna, Krzywe 82, 16-402 Suwałki  http://www.wigry.win.pl/inf_i_rozw/budowa_por/por1_1.htm

Roman Wojtkowiak, Hubert Kawalec, Adam P. Dubowski: Barszcz Sosnowskiego. Journal of Research and Applications in Agricultural Engineering Vol. 53(4), 2008.

Krystyna Miklaszewska, Elżbieta Pągowska: Problem roślinnych gatunków inwazyjnych w Polsce (pol.). Progress in Plant Protection/Postępy w Ochronie Roślin 47 (1), 2007.

Na świerzbnicowych kwiatkach

Duuuużo owadów postanowiło wynająć pokoik na kwiatostanie świerzbnicy ….. Najokazalszym motyl, który przyciągnął wzroki obiektyw aparatu, potem jakieś kózkowate, a potem, gdy w domu oglądałam fotografie okazało się, że ten świerzbnicowy kwiatostan stał się jeszcze domem dla całej  masy drobniutkich czarnych owadzików, istny blok mieszkalny z mnóstwem kawalerek 😉

Pierwsze fotografie wykonałam o poranku, gdy motyl spał w najlepsze, on dobrze wiedział, co dobre, spanko na takim kwiatku, marzenie 🙂

motyl i cała kompanija na świerzbnicy

motyl na świerzbnicy

Ponownie przechodziłam tamtędy po ponad trzech godzinach i ….. cóż widzę, motyl nadal tam jest! Najwierniej towarzyszyły mu kózkowate dwa, które raz po raz motyl trącał swoją trąbką, albo przysłaniał przede mną skrzydłami 🙂

ta sama świerzbnica i motyl po ponad trzech godzinach

ta sama świerzbnica i motyl po ponad trzech godzinach

ta sama świerzbnica i motyl po ponad trzech godzinach

Na różanym kwieciu

Lokatorzy różanego kwiecia to jakieś kruszczyce. O poranku widoczne było pewne zróżnicowanie aktywności, jedne spały jeszcze na kwiatach róży, niektóre wędrowały, a niektóre nawet fruwały. Wszystkie wyglądały imponująco, jak to kruszczyce. I wiedziały, co dobre … pachnące kwiaty róży pomarszczonej …. 🙂

kruszczyce na kwiecie róży pomarszczonej

kruszczyce na kwiecie róży pomarszczonej

Na zawciągowym kwiatku

Lokatorzy zawciągowego kwiatka widoczni jak na dłoni na poniższej fotografii. Zastałam ich dziś o poranku i stwierdziłam, że wiedzą, co dobre 🙂

lokatorzy zawciągowego kwiatka

Wycieczka po pełnię wiosny :-)

Ta wycieczka wyszła mi dziś tak troszkę przypadkiem, ale dobrze że tak się stało, bo stęskniona byłam wrażeń z majowego łona natury 🙂

Zaznałam różnych wrażeń, m.in. słyszałam głosy wielu żabek w dwóch stawach, jeden na wsi, a drugi już w granicach miasta 🙂

Zauważyłam pierwsze kwitnące chabry, chaber bławatek jest wskaźnikiem fenologicznej pełni wiosny, kwitł też jaskier ostry, pełnia wiosny zatem potwierdzona podwójnie, co więcej kwitnie już robinia akacjowa, a zatem??? Już wczesne lato???

Kilka dzisiejszych impresji na fotografiach:

zboże i las 🙂

Centaurea cyanus

wiecie, co oznacza ten znak, prawda?

grzybowisko na rowerze 🙂 🙂 🙂

Jak zawsze po takiej wycieczce stwierdzam – warto było 🙂

« Older entries Newer entries »