Ech, życie …..

Wakacje dawno minęły, „wakacje po wakacjach” także, ledwie w niedzielę znajduję czas na lasowanie ….. 😦

Dziś udało mi się chwilkę spędzić  „w lesie”, gdy oglądałam w telewizji film z serii Dzika Polska zatytułowany „Dyskretny urok śluzowca” ….. Film jest świetny, wart polecenia. Uczestniczą w nim znakomici znawcy śluzowców, grzybów, porostów, jest to wielka korzyść i przyjemność obejrzeć tak świetny program przyrodniczy. Chętnych zachęcam by zajrzeli na stronę Dzika Polska w TVP. Co prawda nie umiem jeszcze odtworzyć linkowanego tam filmu, ale może ktoś podpowie jak to zrobić 🙂

Inną namiastką pobytu w lesie jest słuchanie płyty z nagraniami głosów ptaków, teraz śpiewa mi słowik, przed chwilą wilga … Płyta została nagrana w Leśnym Studio Filmowym ORWLP w Bedoniu, nosi tytuł „Jaki to ptak”, służy nauce rozpoznawania ptakach po śpiewach i głosach. Ja zakupiłam ją w Polskim Towarzystwie Ochrony Przyrody Salamandra, to był bardzo trafiony zakup 😛

A teraz jeszcze jedna, bardzo ważna  sprawa. Każdy komu zależy na tym, by cała Puszcza Białowieska stała się Parkiem Narodowym, niech włączy się do zbierania podpisów. Potrzebne jest 100 000 podpisów, by zmienić obecne prawo, które od lat uniemożliwia rozszerzenie parku narodowego na terenie Puszczy Białowieskiej. Więcej informacji znajdziecie tu http://www.tydecydujesz.org/

Ten wpis ubarwię fotografią śluzowca, szczególnej, mało znanej, ale fascynującej formy leśnego życia. Nieliczne osoby w Polsce wiedzą o istnieniu śluzowców. Nieliczne osoby poświęcają im swój czas badawczy, ale ci którzy to robią, wiedzą, że warto 🙂

Śluzowcem tym jest  śluzek krzaczkowaty odmiana kanalikowa, napotkany przeze mnie 31 lipca w pewnym Pięknym Lesie. Porastał on obficie kłodę sosnową. Skąd wiem, że kłoda sosnowa? Ano dlatego m.in., że innym organizmem na niej znalezionym był klejoporek winnoczerwony Meruliopsis taxicola właśnie na sosnach saprotroficznie rosnący 🙂 Oto śluzek krzaczkowaty Ceratiomyxa fructiculosa var. porioides w całej okazałości w ujęciach trzech, aby widać było jego ogólny pokrój, jak i szczegóły budowy z bliska 🙂

Ceratiomyxa fructiculosa var. porioides

Ceratiomyxa fructiculosa var. porioides

Ceratiomyxa fructiculosa var. porioides

Reklamy

Jak kawior :-) (było Kolej na …. hmm?)

A to śluzowiec  🙂 (było Śluzowca oczywiście 🙂 )

Rado, zostałeś autorem tytułu tego wpisu o przypuszczalnym zlepniczku walcowatym 🙂 Pozwoliłam sobie zmienić tytuł tego wpisu po przeczytaniu Twojego celnego bardzo porównania prezentowanego tu śluzowca do kawioru 🙂 Dziękuję  😛

Okoliczności zeszłorocznych wakacji lipcowych …  kilkadziesiąt kroków od domu, w którym mieszkaliśmy, nieco w dół ku potoczkowi, łące, świerkowemu borowi … Jakże żywe wspomnienie, widzę to miejsce, czuję zapach i łagodne tchnienie wiatru, lekki chłodek poranka i radość początku cudownego letniego dnia obiecującego niezwykłe wrażenia … Przechodzę koło pniaka i cóż widzę? Taką oto bryłkę, zlepek drobnych połyskujących z lekka kuleczek:

przypuszczalny zlepniczek walcowaty

spojrzenie z bardzo bliska na kuleczki zlepniczka 🙂

A znalazłam go na tym oto pniaku porośniętym przez jakieś prastare huby, tak „zakręcone”, że aż trudne dla mnie do rozpoznania:

przypuszczalny zlepniczek walcowaty rośnie na górnej powierzchni pniaka

Wakacyjne grzybki już wspominałam onegdaj, zaraz jak wróciłam, trzeba by się cofnąć do archiwum sierpniowego 🙂

Jak takie miniaturowe pędzelki … :-)

… to Stemonitis sp., czyli paździorki, przedstawiciele Myxomycota, czyli śluzowców 🙂 Zgłaszano grzybowisku zapotrzebowanie na śluzowce, wiele na razie takich nie mam, ale właśnie dziś napotkałam paździorki, a zatem … :-).

Wyglądają one jak takie pędzelki mini-mini, rosną na leżaninach, pniakach i naprawdę fajnie wyglądają 🙂 A jak? Proszę popatrzeć na fotki, a następnie rozejrzeć się za takimi cudaczkami w terenie leśnym 😛

Stemonitis sp.

Stemonitis sp.

Stemonitis sp.

Śluzowcowe wieści majowo-czerwcowe  – ruliki nadrzewne  od maja swoje cynobrowe szaleństwa wyprawiają, aż cynoberek tracą i obecnie w beż metalic przechodzą, śluzki krzaczkowate  swoim zwyczajem posusze całymi koloniami zasiedlają, a i paździorki miłościwie nam zaczynają panować 😮 Zatem hajda do lasu, na śluzowce! 😛

Drobniutkie paciorki na leżaninie …

… znaczy się śluzowiec 🙂 Pytanie tylko  – jaki gatunek …

Na razie tego nie wiem, ale pokażę te paciorki, których skupienie widoczne na fotografii zajmowało około 4 na 5 cm powierzchni, a same paciorki były jak maleńkie łepki id szpilki. Pokażę też tę leżaninę, aby wykazać, jak bardzo warto podchodzić do takich leżących w lasach pni, aby szukać na nich ciekawych,  a nawet fascynujących form życia 🙂

Niedawno pisząc o śluzowcu o nazwie samotek zmienny uchyliłam maleńkiego rąbka fascynujących  tajemnic tych organizmów …

Teraz tak się niepokoję o wszelkie formy życia w lasach, że gdy tylko przymknę oczy, widzę oczyma wyobraźni nielegalny off-road w lasach niosący zniszczenie dla leśnego życia we wszelkich jego przejawach 😦

oto leżanina, która stała się domem dla ślicznego śluzowca

I sam śluzowiec, który zawitał na tę leżaninę 🙂

Samotek zmienny

Zagadkowe, fascynujące, inteligentne, ani to zwierzęta, ani rośliny, ani grzyby, choć niektóre cechy tych poszczególnych organizmów wykazują … To śluzowce – organizmy eukariotyczne o spornej przynależności taksonomicznej

Niezależnie od tego, jak zagadkowe one są, spotkać je można stosunkowo łatwo, trzeba tylko wiedzieć, czego się szuka 🙂

Jednym ze śluzowców jest samotek zmienny. Gdy na butwiejącym drewnie zauważymy  poduszeczkowaty twór pokryty perłowo-srebrzystą korą (tak to fachowo nazywa polski spec od śluzowców p. prof. Krzemieniewska) oznaczać to może z dużym prawdopodobieństwem, że oto właśnie z nim  mamy do czynienia. Później srebrzysta kora odpada i odsłania masę brązowych zarodników. A młodziutki wzrastający dopiero samotek wygląda jeszcze inaczej, a jak? Można to obejrzeć w chwastowisku 🙂 Bywa tak, że samotek występuje samotnie, a bywa i tak, że całe kolonie samotka okupują jakąś leżaninę lub inny posusz.  Czasem pojawiają się nawet na korze żywych drzew 🙂

Podczas spacerowania po pewnym Pięknym Lesie w dniu drugiego maja napotkałam samotka i wówczas przestał już być samotny 😉 Już było nas dwoje „samotnych” w tym lesie 😉 Nota bene on w momencie znalezienia tak naprawdę nie był całkiem  „samotny”, bo były tam dwa samotki 😛

Reticularia lycoperdon

Reticularia lycoperdon

Spróchniały pniak odziany w biały kożuszek :-)

A tym białym kożuszkiem jest ……. taddam!!!  ……. Ceratiomyxa fruticulosa !!! Śluzek krzaczkowaty !!!

Niezwykle fotogeniczny, bardzo warto zasiąść przy nim z aparatem i soczewką, DCR-250 mile tu widziany 😮 i fotografować, fotografować, fotografować … Moje zdjęcia może maleńką, maleńką oddadzą cząstkę uroku tego śluzowca, ale przede wszystkim stanowią dla mnie mobilizację  i motywację do zaopatrzenia się w w/w soczewkę, to dopiero będzie się działo, fotograficznie będzie się działo 😮

Czy to już opanowuje mnie przypadłość ” śluzowcomanią” zwana, czy rzeczywiście w tym roku szczególnie dobre  warunki dla wzrostu tego śluzka są, w każdym razie obserwuję niezmierzone jego ilości, co pniak, co gałąź, gałązka, ułamek gałązeczki, ten śluzek krzaczkowaty wszędzie tam jest 🙂 A teraz kilka portrecików zbiorowych i mniej licznych ;-0

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Ceratiomyxa fruticulosa

Miękkie cynobrowe paciorki :-)

Śliczności z nich, gdy nauczymy się je dostrzegać, okazuje się, że bardzo często je widzimy, na butwiejącym, murszejącym drewnie, niezależnie, czy liściastego czy iglastego gatunku, cynobrowe paciorki młodziutkiego rulika nadrzewnego wielkości kilku do kilkunastu mm średnicy dostrzeżemy nawet z daleka 🙂 Czasem jest jeden, dwa lub kilka, czasem cała kolonia tego charakterystycznego śluzowca. Właśnie, śluzowca – rulik nie jest grzybkiem, to przedstawiciel niezmiernie ciekawej gromady organizmów zwanych śluzowcami 🙂

Zarówno wygląd jego młodych owocników, jak i dojrzałych sypiących zarodnikami jest bardzo charakterystyczny, z moich doświadczeń wynika, że możliwości dostrzeżenia ich są niemal przez rok cały, młodziutkie to raczej tylko w cieplejszych porach roku, ale dojrzałe widywałam nawet zimą.

Jako śluzowiec, rulik nadrzewny żywi się bakteriami, zarodnikami i rozmaitymi mikroorganizmami. Nie niszczy drewna, na którym występuje.*

Chętnie napisałabym coś więcej o tych naprawdę fascynujących organizmach, ale na razie muszę się ograniczyć do pokazania  dziś wykonanej fotografii rulika nadrzewnego, a coś więcej, w tym fotografie dojrzałych owocników, kiedyś, obiecuję 🙂

Lycogala epidendrum

Lycogala epidendrum

* zaczerpnięte ze strony internetowej www.nagrzyby.pl

Z obiecywanego dalszego ciągu na razie fotografia nieco bardziej dojrzałego rulika nadrzewnego, w innym lesie, na pniaku brzozowym, przyłapany tam w niedzielę 21 czerwca br. 🙂 Po cynobrowym kolorze nie ma już śladu, następują przeobrażenia, niebawem zacznie sypać zarodnikami, a zatem c.d.n. …

Lycogala epidendrum

Lycogala epidendrum