Czyżby czyż? :-)

Powstały kolejne filmiki o ptasich gościach mojej ogrodowej stołówki. Filmuję póki jeszcze zima trwa … To teraz wychodzi na jaw, czemu mi się ta zima tak podoba 😉 Bo mogę kontynuować swoją karierę reżyserską – reżysera ptasich filmików 😛 Dziś chcę pokazać dwa filmiki z ostatniej soboty, są to filmiki w wersji max i w wersji mini. Max-filmik  jest długi na około 6 i pół minuty, mini-filmik jest o połowę krótszy.

Zastanawia mnie skład gatunkowy goszczącego u mnie ptactwa. Większość gatunków to te, jakie wcześniej już obserwowałam, ale …. czy dobrze rozpoznaję na poniższym filmiku czyże? Nawet mam wrażenie, jakby czeczotka zagościła u mnie, choć nieco ciemne barwy na filmiku nie ułatwiają rozpoznawania, ale ptaszek, którego widać około 1:20 do 1:38 czy to nie jest czeczotka? Później chyba taki sam ptaszek też jest jeszcze widoczny. Domniemane czyże są z kolei bardzo wyraźnie widoczne od około 2/3 długości filmiku.

Zapraszam do mojego ptasiego kina 🙂

Oto filmik pierwszy – max-filmik:

Teraz drugi – mini-filmik 🙂

I jak, czy dobrze rozpoznaję czyże??? Mają tyyyle żółtego ….. i te czarne czapeczki na głowach …..

A czeczotka? Jest szansa na czeczotkę?

🙂

Reklamy

Przy karmniku :-)

Zmieniłam tytuł wpisu (było „Walka o ziarna”). Pomyślałam, że lepszy będzie tytuł bardziej neutralny. Dla moich ptasząt moje dokarmianie to pomoc w przetrwaniu zimy,  obserwowanie ich to wielka przyjemność dla mnie, jednak nie powinnam przesadzać z interpretacją ich zachowań, których przecież nie muszę do końca rozumieć …

***

Jak słusznie zauważył jeden z Czytelników grzybowiska, mnogość ptactwa przy karmnikach idzie w parze z pogorszeniem pogody, co tym bardziej świadczy o tym, że dla nich to kwestia przeżycia … Cieszy mnie to, że mam wraz z ptaszętami tę obopólną korzyść, one mają wartościowe pożywienie, a ja możliwość obserwacji i nauki 🙂

Zapraszam zatem na filmiki 🙂

Oto część pierwsza – co działo się dziś przy jednym z moich karmników 🙂

To część druga 🙂

A tu żerowanie pod karmnikiem 🙂

Uprzedzam ewentualne pytania 🙂 Mam pięć punktów karmienia ptactwa ze słonecznikiem, sześć punktów z „nową ofertą” w postaci ugotowanej kaszy jęczmiennej w smalcu z olejem, jeden punkt z rzepakiem i prosem w smalcu z olejem oraz trzy kawałki słoninki ….. Wydawałoby się dość, ale ptactwo chyba wici rozesłało po okolicy i ilość jaka przylatuje do mnie powinna chyba skłonić mnie do uruchomienia kolejnych punktów, szczególnie tych ze słonecznikiem 😉 🙂

Jednak na razie wstrzymam się z takimi ruchami, aż ptaszęta wyjedzą również i kaszę, którą jak widzę, też się zainteresowały 😛

Dziś do rzepaku i prosa w smalcu z olejem umieszczonego w pojemniku na parapecie kuchennym przyfruwało sześć wróbli zwyczajnych! 😛

***

UWAGA.

Kasza gotowana wymieszana ze smalcem i olejem przy tak silnym mrozie, jaki dziś nastał (minus kilkanaście stopni Celsjusza) stała się twarda jak kamień, a przez to bezużyteczna 😦 Ziarna są niezastąpione przez to, że są suche i nie zamarzną tak jak taka ugotowana kasza.

Jak sikory, mazurki i dzwońce z jednej miski jadły :-)

czyli

„Goście mojej ptasiej stołówki”  cz.2

W rolach głównych

sikory bogatki

mazurki

dzwońce

na chwilkę wpadła – sikora modra

Zapraszam do obejrzenia 🙂

Directed by grzybowisko :-)

„Goście mojej ptasiej stołówki”  cz.1

W rolach głównych (w kolejności pojawienia się)

sikory bogatki

mazurki

grubodzioby

dzwońce

w epizodach  – zięba jer i sikora modra*

* Dostrzeżona przez Razowego, dziękuję 🙂

 

Zapraszam do obejrzenia  🙂

Zimowo-ptasia zagadka :-)

Zagadka polega na tym, by odgadnąć ile miejsc stołowania ptaków widać na zamieszczonym zdjęciu? Fotografia ukazuje widok na stary, nie całkiem „ugładzony”, a raczej nieco dziki ogród z winoroślą wzdłuż alejki biegnącej jego środkiem  i drzewami owocowymi nieco w głębi.

fotografia do zagadki

A ile ptaków przysiadło na drzewach?

🙂

Sposoby zimowego dokarmiania ptaków :-)

Na początek zaznaczę, że wszelkie sposoby dokarmiania ptaków, poza wywieszaniem słoninki, zaczęłam stosować u siebie pod wpływem porad Mieczysława, który podzielił się na pewnym forum swoimi doświadczeniami zimowego dokarmiania ptactwa 🙂

Dokarmianie ptaków zimą, gdy wszystko wokoło pokryte jest grubą warstwą śniegu, to zajęcie zarówno pożyteczne, jak i miłe, bo dostarcza możliwości pomagania ptakom i obserwowania ich miłej krzątaniny przy przygotowanych dla nich karmnikach i wszelkiego rodzaju „paśnikach”.Trzeba pamiętać o bardzo ważnej sprawie – jeśli rozpoczniemy dokarmianie ptaków musimy je kontynuować do końca śnieżnej i mroźnej zimy, ptaki przyzwyczajone do miejsca, gdzie znajdują pokarm, przylatują do niego niekiedy z dużych odległości i jeśli nie znalazłyby pokarmu, mogłyby nie mieć sił na powrót 😦 Inna bardzo ważna rzecz to takie wystawianie pokarmu, by karmione ptaki były bezpieczne przed drapieżnikami  np. kotami.

Aktualnie stosuję m.in. takie sposoby dostarczania ptakom pożywienia:

klasyczny karmnik powieszony na trzepaku 🙂

płat słoniny umieszczony na parapecie kuchni (pod oknem przeciągnięty mocny sznurek, którym przywiązana jest słoninka)

tak samo na parapecie umocowany pojemnik po lodach z mieszanką ziaren, smalcu i oleju

powieszone na starym słupku od wieszania prania pojemniki z mieloną słoninką i mieszanką smalcu, ziaren i oleju

raz jeszcze mieszanka smalec, ziarna, olej w pojemniku powieszonym w alejce winorośli 🙂

Fotografie powyższe pokazują wyłącznie sposoby dokarmiania, nie ma na nich ptasich gości, nie jest łatwo fotografować ptaki, które są czujne i płochliwe i nie dają się łatwo podejść, nawet karmicielce i fotografowi w jednej osobie 😉

Za chwilkę pokażę inne jeszcze rodzaje karmników, łatwe do wykonania własnoręcznie z wykorzystaniem …. butelek PET po wodzie, a jednocześnie zapraszam do dzielenia się swoimi doświadczeniami i wrażeniami z zimowego dokarmiania ptaszków :-)

 

Moja ptasia stołówka i jej goście :-)

Dziś od wczesnego poranka obserwowałam co się będzie działo w mojej ptasiej stołówce otwartej wraz z pierwszym mrozem i śniegiem 🙂 Było jeszcze szaro, godzina 7:20, a już przyfrunęli do mojej stołówki pierwsi stołownicy!
W dni powszednie o tej godzinie jestem już dawno w pracy, ale dziś niedziela, więc wstałam równo z moją ptaszyną, a nawet nieco wcześniej chcąc je podejrzeć od samego ranka.

Dokarmianie ptaków dostarcza nieustannych wrażeń, obserwowanie ich to pasjonujące zajęcie, godziny mijają tak niepostrzeżenie, że tracę poczucie czasu.

Ale w międzyczasie obmyślam udoskonalenia swojej stołówki i tak np. ja wczoraj wieczorem zmontowałam karmnik na wzór tego z linku http://stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=article&id=53 z tą różnicą, że zaopatrzony u dołu w poprzeczkę dla ułatwienia ptakom korzystania z niego. Napełniony słonecznikiem zawisł w ogrodzie i już został zauważony przez ptaki, zaczęły z niego korzystać 🙂

W skrócie historia mojego zimowego dokarmiania ptaków wygląda tak, że przez sporo lat dokarmiałam ptaki wyłącznie słoniną, ewentualnie łuskanym orzechem włoskim – jednak w taki sposób pomagałam praktycznie wyłącznie sikorom. Dzięki temu, że poznałam sposoby osoby bardzo doświadczonej w dokarmianiu ptactwa, wykonałam karmniki butelkowe i wprowadziłam do stołówki ziarno słonecznika łuskane (spożywcze) oraz mieszankę ziaren ze sklepu zoologicznego.
W tym roku stoją w werandzie worki i woreczki z niełuskanym słonecznikiem, pszenicą, rzepakiem i prosem, wszystkie kupione z zastrzeżeniem, że to ziarno nie zaprawiane, przeznaczone do karmienia ptactwa. Teraz widzę, ilu gatunkom i jak licznej gromadce można pomóc przetrwać długą, śnieżną i mroźną zimę! 🙂

Tak bardzo się cieszę, że dzięki otrzymanym niezmiernie pożytecznym radom wprowadziłam nowe sposoby dokarmiania ptaków do mojej stołówki i cieszę się tym, że mam wielu ptasich stołowników 🙂

Doświadczeni „właściciele” ptasich stołówek na pewno wiedzą, gdzie nabywać ziarna. Jeśli ktoś dopiero zaczyna i zastanawia się, gdzie można takie zakupić – podpowiadam, ja zakupuję w sklepach nasiennych, zawsze uprzednio pytając, czy ziarno to jest nie zaprawiane i nadaje się do karmienia ptaków.
Chętnym z Poznania służę kontaktem do sklepu przy ul. Poziomkowej 8.

A oto moi stołówkowicze przy karmnikach wykonanych samodzielnie z ….. butelek PET po wodzie 🙂

sikora bogatka przy karmniku z samoczynnym dozowaniem

dzwoniec i sikora przy karmniku butelkowym

sikora opuszcza karmnik, dzwoniec się przymierza 🙂

wróbel mazurek przy drugim karmniku butelkowym

wróbel mazurek sięga po słonecznik

Sfotografowane ptaki to pojedyncze sztuki, gdy obserwuję je z daleka, z okna kuchennego, widzę, że przyfruwa do karmników kilkadziesiąt ptaków, może nawet około setki! Żerują na zmianę, podfruwają do karmników, potem fruną na gałęzie pobliskich drzew, żerują także na śniegu, na ziarnach, które wypadły z karmników. Cały czas coś się dzieje, ustawiczne przefruwanie z miejsca na miejsce, od karmnika do karmnika …..

Goszczą u mnie sikory bogatka i modra, dzwońce, wróble mazurki, grubodzioby, bywał rudzik, wczoraj i dziś go nie widzę 😦 Przyfrunęły dwie sójki, ale nie polowały na ptaki, tylko pożywiały się spadłym ziarnem.